ORGANIZACJA POLECANE

Co spakować do plażowej torby? Wakacyjny niezbędnik! Lista do druku + KONKURS

1

Co spakować do plażowej torby? Jak zminimalizować ilość rzeczy, a jednocześnie mieć wszystko, co potrzebne dla siebie i dzieci? Zdradzę Ci dziś moje sposoby i sprytne triki. Wydrukuj checklistę!

Mam też dla Ciebie coś ekstra – konkurs, w którym do wygrania są 2 bony na 200 zł do sklepu Astratex.pl, w którym kupisz piękne kostiumy kąpielowe i dodatki plażowe różnych marek.

Odkąd mamy dzieci, co roku wyruszamy nad polskie morze. Woda, piasek i piękna pogoda – dzieciom nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne. Dlatego też zazwyczaj rezerwujemy pobyt na ostatnią chwilę, gdy załamanie pogody i tydzień deszczu są mało prawdopodobne. W tym roku jest podobnie :) Dziewczynki już nie mogą się doczekać naszych wakacji, żeby umilić im ten czas organizujemy krótkie wypady weekendowe na pobliskie plaże, kąpieliska, baseny i termy :) Zdjęcia do tego wpisu wykonaliśmy w Termach w Mszczonowie – koniecznie tam zajrzyj, jeśli masz blisko – cudowne miejsce!

W dzisiejszym niezbędniku zdradzę Ci moje sposoby na sprytne i minimalistyczne spakowanie plażowej torby oraz pokażę nasze nowe kostiumy kąpielowe i plażowe dodatki.

Jak sprytnie spakować plażową torbę?

Jest kilka zasad, którymi się kieruję przy pakowaniu torby plażowej. Przede wszystkim stawiam na minimalizm, bo nie chcę chodzić na plażę obładowana jak wół ;) Zwłaszcza, że nierzadko małe nóżki “tak bardzo bolą, mamusiu” i trzeba wziąć dziecko na ręce. Z drugiej strony lubię być dobrze przygotowana i gotowa na różne wakacyjne przygody ;) Zobacz moje patenty!

1. Szybkoschnące kostiumy

W tym roku odkryłam jak cudowny to wynalazek! Dziecko, jak to dziecko, raz jest w wodzie, raz na piasku – jeśli nie chcemy kilkukrotnie zmieniać kostiumu, warto kupić taki z szybkoschnącego materiału. Taki właśnie jest nowy kostium Tosi – Flower marki Lentiggini a Mila Swimwear. Teraz jest dostępny w super cenie!

Dla porównania założyłam Helence stary strój kąpielowy ze zwykłego materiału – i faktycznie, gdy Tosi kostium był już całkiem suchy, Helenkowy był niestety mokry.

Jeśli szukasz kostiumu kąpielowego dla siebie, koniecznie zajrzyj do sklepu Astratex.pl. Znajdziesz tu ogromny wybór kostiumów różnych marek dla każdej sylwetki. Ja zdecydowałam się na kostium Artemisa hiszpańskiej marki Bora Bora, który z tyłu wygląda jak dwuczęściowy, a z przodu jak jednoczęściowy. Kostium jest świetnie skrojony, podkreśla atuty, ukrywa wady i również bardzo szybko schnie. Mimo tego, że jest mocno wykrojony, świetnie się trzyma i czuję się w nim swobodnie.

1

2. Dwuczęściowe kostiumy dla dzieci

Na plażę najczęściej zabieram dwuczęściowe kostiumy dla dzieci. Dlaczego? Przede wszystkim łatwiej ogarnąć dzieci, gdy zachce im się siusiu – nie trzeba zdejmować całego kostiumu. Łatwiej jest też przy przebieraniu dzieci i ewentualnej zmianie pieluszki, jeśli dziecko jest jeszcze nieodpieluchowane.

1

3. Koc plażowy

Na krótsze plażowe wypady zabieram koc plażowy Zorritos 2 w 1 w kolorowe ananasy, który jest nie tylko piękny, ale też bardzo praktyczny. Wiadomo, że przy małych dzieciach i tak nie poleżymy na plaży, więc nie ma sensu zajmować torby plażowej wieloma matami i kocami.

My zwykle zabieramy właśnie ten koc, który może również służyć jako zapasowy ręcznik plażowy. Jest duży – ma 150 cm średnicy, więc każdy ma miejsce dla siebie. Jeśli planujemy spędzić na plaży cały dzień, dorzucamy jeszcze matę piknikową.

1

Bardzo polecam Ci też nasze ręczniki plażowe – Tosia wybrała sobie wzór we flamingi (90×170 cm), a Helenka nieco mniejszy (70×140 cm) – zielony z tukanem. Są miękkie i nie zajmują wiele miejsca. Świetnie chłoną wodę.

Ręcznik plażowy we flamingi

Ręcznik plażowy z tukanem

4. Ubrania na zmianę w podpisanych torebkach

W torbie zawsze mam komplet ubranek na przebranie dla dzieci. Zestaw dla każdego dziecka mam w osobnej torebce strunowej z IKEA. Torebki są podpisane, żeby i mąż wiedział czyje to ubranka ;)

Ten patent stosuję wszędzie, nie tylko na plaży – wystarczy przełożyć torebki. Poza tym, jeśli dziecko się czymś zabrudzi lub zaleje, brudne ubranko od razu ląduje w zamykanej torebce i jest bezpiecznie transportowane do domu.

5. Lekka i pojemna torba plażowa

W co to wszystko spakować? Po latach pakowania się w zbyt małe lub zbyt nieporęczne torbo-worki plażowe, wreszcie znalazłam swój ideał. Torba plażowa Alexia czeskiej marki DOCA jest duża, lekka, zamykana na suwak, ma praktyczne kieszonki i zachowuje kształt niezależnie od zawartości. W dodatku pięknie wygląda przy letnich stylizacjach. Bardzo polecam!

1

6. Namiot plażowy

Obowiązkowo na plażę zabieramy też lekki składany namiot plażowy. Nasz ma już kilka lat, a wciąż wygląda bardzo dobrze. Kupiłam go w Decathlonie. Namiot daje schronienie nie tylko od słońca i wiatru, ale też pomaga przetrwać krótkie opady deszczu, które zawsze nas spotykają podczas plażowania ;) Dzieci uwielbiają w nim drzemać.

7. Sprytne zabawki plażowe

Jeśli chodzi o zabawki plażowe, to zdecydowanie jestem fanką minimalizmu. Sprytne rozwiązania, wielofunkcyjne zabawki nie tylko zajmują mniej miejsca, ale też zajmują dzieci na dłużej. O naszych ulubionych zabawkach plażowych przeczytasz tutaj:

Najlepsze zabawki na plażę. Nasze hity!

zabawki do piasku i wody

*** KONKURS ***

Niespodzianka! Mam do rozdania 2 bony po 200 zł do wydania w sklepie internetowym Astratex.pl. Możesz tam kupić wiele rzeczy potrzebnych na plażę – kostiumy kąpielowe, ręczniki plażowe, a także moją wspaniałą torbę plażową i wiele więcej!

Co zrobić żeby wygrać? Opowiedz, jakie 3 rzeczy spakowałabyś do torby plażowej, gdybyś nie mogła wziąć niczego więcej? ;)

Na Twoją odpowiedź czekam do 18.07.2020 tutaj na blogu lub w dedykowanym poście na FB (TUTAJ) – jak Ci wygodniej. Wyniki podam w ciągu 3 kolejnych dni.

*** WYNIKI KONKURSU ***

Bardzo dziękuję wszystkim za udział w konkursie, za zgłoszenia tutaj oraz na FB – dałyście czadu, dziewczyny! Szkoda, że mogłam wybrać tylko 2 wygrane osoby, ale takie były zasady. Gratuluję zwyciężczyniom – za zorganizowanie, strategię w pakowaniu torby, kreatywność i poczucie humoru! :)

  1. IDKA – zgłoszenie na blogu
  2. Ada Redkiewicz – zgłoszenie na FB

Zgłoście się do mnie proszę w wiadomości prywatnej na FB lub napiszcie na maila mamacarlablog@gmail.com :)

Kolejne konkursy już wkrótce!

1

Co spakować do torby plażowej? Wydrukuj listę i o niczym nie zapomnij

Poniżej znajdziesz grafikę do pobrania w formie wygodnej checklisty do wydruku.

  • nakrycia głowy – zwłaszcza dla dzieci
  • ręczniki plażowe – każde dziecko powinno mieć swój
  • krem z filtrem – pamiętaj o regularnym smarowaniu
  • środek na komary i kleszcze – może się przydać w drodze na plażę i z powrotem oraz nad jeziorem
  • okulary przeciwsłoneczne – najlepiej z dobrym filtrem
  • koc plażowy/mata piknikowa
  • zapasowe ubranka w podpisanych torebkach
  • zapasowy kostium – chyba że masz taki szybkoschnący :)
  • nocnik jednorazowy – cudowny wynalazek!
  • otulacz – przyda się, gdy dziecko utnie sobie drzemkę
  • opaska z nr telefonu do rodzica – bezpieczeństwo najważniejsze!
  • plastry z opatrunkiem + środek do dezynfekcji rany. Zajrzyj też do wpisu z Wakacyjną apteczką dziecka
  • przekąski
  • bidony z wodą
  • pieluszki do pływania – jeśli są potrzebne
  • torebka na śmieci
  • namiot plażowy, ew. parawan
  • zabawki plażowe dla dzieci
  • mokre chusteczki – zawsze się przydają :)


You Might Also Like

33 komentarze

  • Reply
    Kasia
    8 lipca 2020 at 10:20

    Krem z filtrem podstawa, zabrałabym jeszcze jakiś duży ręcznik (służyłby do leżenia, wycierania i osłony przed wiatrem zimnem i deszczem 3 w 1 :-D) i oczywiscie telefon (jedzenie i picie byśmy zamowili na wynos z dowozem :-D), a płaciłby maz, pieniądze to już by była jedna z trzech rzeczy w jego torbie hehe :-D pozdrawiam

  • Reply
    Ola
    8 lipca 2020 at 11:42

    Jeśli mogłabym spakować tylko trzy rzeczy to byłyby to: krem z filtrem, dobra książkę , wodę 🙂 brak reszty jakoś przetrwam 🤣

  • Reply
    Monika Bartkowiak
    8 lipca 2020 at 11:50

    No cóż mając 2-latka który sygnalizuje swoje potrzeby w ostatniej chwili ja spakowałabym nocnik przenośny, mokre chusteczki bo wiadomo nie ma większej katastrofy niz konieczność takiej potrzeba tu i teraz i mama ma tylko 10 sekund na rozłożenie nocnika o szukaniu toalety nawet nie ma mowy ;D a z trzecia rzecz to koparka -bez tego na plażę ani rusz , bo moje dziecko bez koparki po prostu nie pójdzie , poza tym koparka gwarantuje również rodzicom chwilę spokoju a przecież na plaży o odpoczynek głównie chodzi ;)

    • Reply
      Joanna
      14 lipca 2020 at 23:02

      Iście trudny wybór 😁 tylko trzy rzeczy, więc tak:
      Ręcznik
      Krem z filtrem
      Portfel

  • Reply
    Monika
    8 lipca 2020 at 12:04

    Mając na stanie 2-latka, który sygnalizuje swoje potrzeby w ostatniej chwili zabieram nocnik turystyczny i nawilżane chusteczki. Konieczności załatwienia takiej potrzeby w obliczu 10 sekund, które mam na rozłożenie nocnika, wyklucza opcje szukania toalety;) trzecia rzecz to koparka, z myślą o dziecku,które chwilę się sobą zajmie i da rodzicom chwilę odpoczynku.

  • Reply
    Agusek
    8 lipca 2020 at 12:31

    Bez filtrów nie ruszam się na żadne wakacje, bo wspomnienie zmarnowanego urlopu, podczas którego spalona na raka płakałam z bólu jest nadal żywe, a do tego ochrona skóry mojego dwulatka to podstawa. Do tego wielofunkcyjny otulacz, który może być ręcznikiem, okryciem, a przywiązany do znalezionych patyków, nawet daszkiem od słońca oraz zabawki do piasku dla małego Budowniczego:)

    • Reply
      Sylwia
      8 lipca 2020 at 16:03

      1.Krem z filtrem
      2. Woda
      3. Maseczka 😁

  • Reply
    Kinga
    8 lipca 2020 at 13:28

    Ale piękne kostiumy! I faktycznie w dobrych cenach – rewelacja!

  • Reply
    MarMar
    8 lipca 2020 at 14:01

    Zabrałabym wodę do picia, duża bambusową pieluchę i coś na głowę.
    Dzięki za konkurs, mogłam się zastanowić co jest mi tak na prawdę potrzebne ;)

    • Reply
      Ania
      8 lipca 2020 at 15:37

      krem z filtrem, namiot lub matę do siedzenia/spania, obiad w termosie lub kosz piknikowy z zawartoscia :)

      • Reply
        Joanna
        14 lipca 2020 at 22:47

        Mam spakować tylko 3 rzeczy na wypoczynek plażowy. To przede wszystkim będzie zależało od tego z kim idę na plażę. Są dwie wersje. Wersja nr 1- z dziećmi. Mam dwie córeczki, więc jeśli nałożę dobry krem z filtrem przed wyjściem to 2h spokojnie będziemy mogli się bawić. Potrzeba nam tylko: wody (bo choćbyśmy wypili pół morza to pragnienia nie ugasimy), zestawu z piaskownicy a dokładnie łopatka czerwona dla Madzi bo to jej ulubiony kolor i łopatka innego koloru dla Martynki (aby dziewczynki mogły budować plażowe konstrukcje).
        Jeśli natomiast plażowanie tylko z mężem, to zestaw byłby nieco inny:
        Karta kredytowa (na zimne napoje lub drinki z palemką), książka o wyprawach na K2 (lubię w trakcie upalnych dni ochłodzić się czytając coś zupełnie “zimnego”), powerbank z mini panelem słonecznym dla męża (aby mógł do woli przeglądać zasoby internetu nie martwiąc się o rozładowanie baterii).
        Zestaw skompletowany. Mogę iść na plażę.

  • Reply
    Kosteczka
    8 lipca 2020 at 15:41

    Zabrałabym duży ręcznik, krem z filtrem i wodę. Kostium, czapka na sobie i mozżżemy iść. Nic więcej nie potrzeba.

  • Reply
    Magda
    8 lipca 2020 at 16:09

    1. świetny nastrój, 2. zapas cierpliwości, 3. mnóstwo energii.

  • Reply
    Agnieszka
    8 lipca 2020 at 19:39

    Z kapeluszem na głowie, okularami i maseczką na twarzy, posmarowana kremem z filtrem, ubrana w strój kąpielowy zabrałabym na plażę: duży ręcznik, który będzie również służył jako koc, wodę do picia oraz dmuchany ponton z wiosłami do pływania.

  • Reply
    Piodomin
    8 lipca 2020 at 20:06

    Recznik i nakrycie głowy ( typu czapka, kapelusz ) Telefon jesli zaistnieje potrzeba kontaktu i by moc kupic co potrzebuje na plazy :)

  • Reply
    Agata
    8 lipca 2020 at 20:47

    Spakowałabym wakacyjny luz, bo na co dzień za bardzo wszystkim się przejmuję, łaskawe spojrzenie na siebie w bikini po porodzie i dobrą książkę, by na chwilę oderwać się od rzeczywistości:)

  • Reply
    Marlena
    8 lipca 2020 at 20:47

    1.Woda
    2. Ręcznik
    3. Telefon

    Reszta zbędna. Kostium ma siebie. Posmarować się kremem można przed wyjściem.😁

  • Reply
    Angela
    9 lipca 2020 at 10:37

    Nakrycie głowy, ręcznik/koc plażowy i telefon. Zawsze ubieram strój już na siebie potem tylko ściągam ubranie i jestem gotowa. Kremem przeciewsłonacznym smarujemy się przed wyjściem. A co do okularów pamiętam jak jeszcze byłam jako dziecko na zielonej szkole i jedna pani opalała się w okularach. Potem miała całą buzię opaloną tylko w miejscu tych okularów zostały odbite te okulary takie jasne kółka. Śmiesznie to wyglądało. Nawet ta pani sama z siebie się śmiała. Pozdrawiam :)

  • Reply
    Kasia
    9 lipca 2020 at 13:37

    Ja to bym zabrała dobrego szampana, truskawki i opiekunkę do dziecka :-D

  • Reply
    Paulina
    9 lipca 2020 at 14:53

    Nakrycie głowy, spf i woda. Nie opalamy się a jednak…
    Jako 3 osobowa rodzinka bladzioszków nie ma nic gorszego jak udar słoneczny u choćby jednego z 3 elementów. Zdrowie przede wszystkim. Gorąco pozdrawiamy

  • Reply
    Magdalena
    9 lipca 2020 at 20:34

    1. Pieluszke wielorazowa kieszonka, która byłaby zapasową pieluszki (zawsze można wyprać gdzies a jedno nie) a w razie potrzeby schowkiem na cenne drobiazgi, tel. Pieniadze.
    2. Mate 2 w 1, można się położyć i wytrzeć w razie potrzeby, na pewno duza zeby wszyscy się wytarli:-)
    3. Dzieci, zeby umilily mi ten czas, hahaba:-)

  • Reply
    Mama dwóch:D
    13 lipca 2020 at 14:08

    Do torby plażowej spakowałabym:
    1. Duży ręcznik-który wykorzystałabym też jako koc więc takie 2 w 1 :D
    2. Krem z filtrem- chyba, że mowa o wakacjach nad polskim morzem to w naszym wypadku obejdzie się bez bo jakoś nigdy nie możemy trafić z pogodą:P (generalnie zawsze przy pierwszym słonku muszę starszemu synowi smarować uszy, żeby mu się nie spaliły)
    3. Woda! Dzieci długo by bez niej nie wytrzymały, zresztą ja też:P

  • Reply
    Paulina
    13 lipca 2020 at 16:45

    Niby takie proste pytanie, a jakie trudne! 5 dni nad nim myślałam i dalej nie umiem się zdecydować 😜 ale to wszystko zależy czy miałabym iść z dzieckiem czy sama. Jeśli z dzieckiem to obowiązkowo mokre chusteczki, pampersy i zabawki-gryzaki (eh te ząbki). A jeśli sama to dobrą książkę, picie i koc – byłaby to pierwsza chwila dla siebie od porodu🥰

  • Reply
    Magda
    14 lipca 2020 at 22:12

    A ja zabrałabym zabawki dla córki- uwielbia robić „bapki”, butelkę z filtrem do wody i chyba jakiś kocyk w razie wiatru/zimna. Mało innowacyjne ale jakże praktyczne, z moim dziudziunkiem nie ma opcji na bardziej niestandardowe odpowiedzi w tej chwili 😊
    Ale jakbym miała pójść sama to zdecydowanie wzięłabym ze sobą leżaczek, słuchawki w zestawie z czymś grającym(np z telefonem lub iPadem) i kapelusz 😋🌞

  • Reply
    Katarzyna Wilamowska
    14 lipca 2020 at 22:29

    Tylko trzy rzeczy? No to lecimy:
    ×Koszulki plażowe z filtrem spf 50 (są wygodne podczas zabawy, szybko schną i chronią przed słońcem)
    ×ręczniki szybkoschnące (można się nimi wytrzeć i na nich usiąść)
    ×bułeczki z marmoladą dla głodomorów (bo jak wiadomo zabawa w wodzie jest nie możliwa przy dużym głodzie ;))

  • Reply
    Ania
    14 lipca 2020 at 22:36

    Och plaża, słońce i morze…pogodo wróć😉 a trzy rzeczy do zabrania:
    – kocyk, co by piasek nie przeszkadzał
    -kapelusz, co by głowa się nie przegrzała
    – koparkę dla synka, co by mieć święty spokój😂

  • Reply
    Marzena Szulc
    14 lipca 2020 at 22:51

    Na pewno krem z filtrem i ręcznik. W sumie gdybym wybrała plażę dla naturystów, mam jedno extra miejsce, bo mogę zostawić strój kąpielowy w domu 😉 wtedy zmieści się coś do picia 🧴

  • Reply
    kamila
    14 lipca 2020 at 23:00

    Z rocznym kluskiem na plaży wytrzymujemy ok 2 h
    Kremem smarujemy się już przed wyjściem gdyż krem nie działa obrazu musi się wchłonąć.
    Na plażę zabrałabym prócz męża i synka , dużo dobrej jakościowo wody , namiot lub koc zależy czy w danym miejscu jest opcja cienia i do tego jakieś jedzonko:-)

  • Reply
    Aga
    15 lipca 2020 at 06:56

    Pytanie proste i trudne , bo dla 6 osobowej rodziny zabrać trzy rzeczy tylko to nie jest łatwo.
    Ja bym wzięła pokrojonego arbuza bo i człowiek się napije i poje trochę 🤣
    Gruby portfel zeby na lody było 🍦🍦🍦
    i pilke plazowa bo Uwielbiamy wspolne zabawy🏐⚽️🏀

    • Reply
      Idka
      15 lipca 2020 at 10:52

      Wyjazd nad wodę lub nad morze to dla mnie zawsze wyzwanie strategiczne. Staram się być przygtowana na każdą możliwą ewentualność. W konsekwencji zdarzają nam się sytuacje, w których ja i mój biedny Mąż wyglądamy jak dwa wielbłądy (jeden mały, drugi duży). Czasami oczami wyobraźni wracam do czasów studenckich, kiedy brałam pod pachę książkę, ręcznik i dobry humor, a cała reszta cóż…zawsze się zorganizowała (mój Mąż twierdzi, że Jemu wtedy wystarczał wtedy dobry humor, a resztą organizował – sprytna bestia). Cóż…to se ne vrati pane havranek!
      Będąc Mamą planuję by hotel lub stancja były możliwie jak najbliżej plaży-to ułatwia abyśmy ja lub Mąż (w razie nagłej potrzeby) mogli ,,skoczyć” i zabrać co zapomniane/potrzebne. Jeśli musimy dojechać autem wtedy część rzeczy (mniej potrzebne, ale tzw. drugiej potrzeby) czekały na nas w bagażniku auta. Wtedy również mamy możliwość szybkiego zabrania czegoś, nie wracając w podskokach do hotelu.

      Starając się wyobrazić mnie w wersji sprzed kilku lat, w wersji ,,do minimum” i ,,nie za ciężko” zakładam następujące rzeczy:
      – wychodzimy na plażę na ok. 9.30-9.45 i wracamy do hotelu na 11.45 żeby uniknąć największego upału (wracamy po odpoczynku i obiedzie na drugą turę plażingu, wtedy kiedy słońce nie jest aż tak intensywne i nie grożą nam oparzenia)
      – kostiumy/bieliznę kapielową zakładamy pod lekkie ubrania (sukienkę plażową, cieniutkie spodenki i T-shirty bez rękawów dla moich Panów). Dorośli kapelusze, a Synek czapka z przedłużonym tyłem (osłaniającym kark i szyjkę) na głowę przed wyjściem. Oczywiście okulary przeciwsłoneczne, a dodatkowo dla Synka opaska wodoodporna z numerem kontaktowym do nas (nasze ,,must have” każdego wyjazdu w miejsca zatłoczone). Obuwie na nogi-szybkoschnące i lekkie, a dla Synka takie z podeszwą, w których będzie mógł wchodzić do morza (bez obawy na wdepnięcie w szkło, to taka moja trauma z obozu nad jeziorem)
      – nie zabieramy zabawek, te dwie ,,minimalistyczne” godziny poświęcamy na zabawę w wodzie, zbieranie kamyków i muszelek (za wiaderko posłuży nam związana podkoszulka Męża lub ręcznik kiedy bedziemy wychodzić z plaży), ,,uciekanie przed falami”, zabawę w ,,co widzę” oraz zakopywanie samymi łapkami dorosłych.
      – przy plaży jest sklep lub budka, w której możemy kupić wodę niegazowaną dla całej naszej trójki
      – przed wyjściem smarujemy się wszyscy kremem z wysokim filtrem i co najważniejsze wodoodpornym (na ok. 2h powinno wystarczyć w założeniu, że do wody wejdziemy dopiero ok. 11).

      Uffff…
      przy takich założeniach zabieram trzy rzeczy:
      🥗 domowe, zdrowe drugie śniadanie (na wyjazdach gotujemy sami, czasami całą trójką, stołujemy się tylko w naprawdę sprawdzonych miejscach i 3-4 razy w ciągu całego wyjazdu),
      🏖 ogromniasty ręcznik, który wchłania wodę. Ręczników do ciała nie zabieramy (zakładam, że osuszy nas słoneczko, a Panowie bez problemu mogą zamienić kąpielówki na spodenki i tshirt, w których przyszli, ja robię za ,,miss mokrej podkoszulki” tfuuuu mokrej sukienki w wersji dla matek.
      🖼 telefon, z dwóch ważnych powodów: po pierwsze nie wyobrażam sobie nie uwiecznić kilku ważnych dla mnie momentów, które potem będą dla mnie pamiatką, a każdy powrót do zdjęć będzie kojarzył się mi/nam z naszą beztroską i czasem tylko dla siebie. Po drugie: numer tego telefonu jest na opasce mojego dziecka, żaden rodzic nie zakłada, że wypadek/zagubienie może się zdarzyć, ale ,,przezorny, zawsze ubepieczony”.

      To tyle w wersji idyllicznej :) Cieszę się z tych przemyśleń na rzecz konkursu, może przy następnym wyjeździe pozwoli mi to zweryfikować ilość bagażu;)
      Pozdrawiam:*

  • Reply
    Biznes_oczami_mamy
    15 lipca 2020 at 15:04

    Hmmm tylko 3 rzeczy to myślę koc piknikowy wielki kosz wiklinowy wypełniony po brzegi jedzeniem oraz talerzykami i sztućcami 🙂 i myślę że jeszcze że jeszcze parawan plażowy 👏🙂 kremem w domku bym się wysmarowała a kąpielówki na sobie 😍👏

  • Reply
    TataNaEtacie
    17 lipca 2020 at 12:56

    Trzy rzeczy wybrać – ciężko niestety … zwłaszcza gdy za dzieci ma się same kobiety.
    No ale spórbujmy,już rzeczy wybieram…. gdy na plażę z dziećmi i żonką się wybieram!
    Po pierwsze- namiot plażowy bo bez cienia … na plaży można oszaleć od słonecznego promienia
    w tym namiocie możemy odpocząć a także się bawić… różności ze znalezionych kamyczków czy drobiazgów objawić.
    Możemy tu także grać patykiem w kółko krzyżyk bądź wiercić dziury- z takim namiotem nie straszne są słońce i chmury

    Po drugie krem z filtrem bo co ok 30 minut trzeba go nakładać… za promieniami UV nie ma co przepadać
    wszak słońce jest niebezpieczne, a zabawa na plaży być musi- więc tata na spakowanie kremu z filtrem się skusi!

    No i trzecia rzecz – co wybrać… wybieram więc do zabawki piaskowe – które w zabawie mogą być odlotowe
    i we wodzie także mogą posłużyć, z nimi ciekawe i zabawne scenariusze na plaży można wywróżyć.

    No i widzicie – trzy rzeczy – ależ się udało …. bo tacie wygrać bon dla dzieci się wszak zachciało!
    Nowe stroje które zachęcą do aktywności i wiecie… i zona i córki będą najpiękniejsze w świecie !

  • Reply
    KasiaKo
    18 lipca 2020 at 18:58

    Tylko trzy? No to jedziemy…
    Swoją matczyną kreatywność, czyli matę będącą kocem, ręcznikiem i ewentualnym parawanem;)
    Swoją matczyną troskę w postaci kremu z filtrem, by mój mały flirciarz mógł śmiało czynić umizgi do słońca bez ryzyka sparzenia się na tej znajomości
    Swoją matczyną miłość, polegającą na tym, ze potrzeby dziecka przodują przed moimi, dlatego zamiast ulubionej książki pakuję jego ulubione koło ratunkowe, by mógł z entuzjazmem i radością unosić się na falach swojej dziecięcej beztroski.
    Trzy rzeczy i luz w torbie nie oznaczają, ze z plaży wracam z lekkością- wszak znając moje dziecko będzie się ona uginała pod ciężarem jego niepohamowanego entuzjazmu nad każdym znalezionym na plaży kamyczkiem,patyczkiem, muszelką czy bursztynem, dlatego sunąc powoli i ociężale z plaży do miejsca pobytu będę jeszcze nie raz w myślach chwaliła to pytanie konkursowe – wymień TRZY! nie tysiąc rzeczy;-)

  • Leave a Reply