MIEJSCA PRZYJAZNE DZIECIOM POLECANE

Baśniowe Sady Klemensa – czy warto i 2 rzeczy, które koniecznie trzeba wziąć ze sobą!

Czy warto się wybrać do Baśniowych Sadów Klemensa? Powiem Ci tak, jest to naprawdę fajna rodzinna miejscówka, w której spędzicie aktywnie cały dzień, jednak nie bez wad… Jest kilka rzeczy, o których trzeba pamiętać i kolejnych kilka, które warto wziąć ze sobą, żeby wycieczka była udana. A nawet BARDZO UDANA!

Baśniowe Sady Klemensa znajdują się 80 km na płd-zach od Warszawy, 7 km od Rawy Mazowieckiej w miejscowości Podskarbice Szlacheckie. Nawigacja prowadzi bezbłędnie, choć ostatni odcinek drogi jedzie się polem, więc lepiej nie wybierajcie się na myjnię samochodową wcześniej 😉

Przed terenem Sadów jest ogromny parking (też w polu), nie ma problemów z zaparkowaniem.

O samych atrakcjach dla dzieci za chwilę dokładnie opowiem, ale najpierw słówko o atmosferze tego miejsca. Baśniowe Sady Klemensa to miejsce, w którym rozrywka przeplata się ze spokojem. Na każdym kroku napotykamy na leżaki, hamaki, drewniane stoły z krzesłami, miejsca w których można się zrelaksować, odpocząć sobie, stale mając widok na bawiące się dzieci. To duży plus!

Atrakcje dla dzieci w Sadach Klemensa

W Sadach Klemensa można spędzić cały dzień, w sumie to moje dzieci pewnie chciałyby tu zamieszkać 😉 Jest tu tyle różnorodnych atrakcji dla dzieci, że nie da się nudzić, czasem też ciężko iść naprzód, bo zabawy są tak angażujące. I tutaj też, jak w życiu – im prostsza z pozoru atrakcja, tym lepsza i bardziej kreatywna zabawa. Zobacz sama:

Gorące Piaski

Dwie ogromne sterty piasku, trochę wody, emaliowane naczynia, drewniane łyżki, łopatki, olbrzymie dmuchane piłki – to przepis na rewelacyjną zabawę zarówno dla starszych dzieci, jak i maluchów. A dla rodziców przyszykowane są leżaki. I faktycznie z nich korzystają, bo dzieci mają tu mnóstwo pomysłów na fajną, kreatywną i aktywną zabawę. Genialny pomysł i dowód na to, że siła tkwi w prostocie.

My tu spędziliśmy 2 godziny, a gdybyśmy nie zachęcili dziewczynek do dalszego eksplorowania Sadów, pewnie siedzielibyśmy kolejne dwie 😉

Jedna ważna uwaga!

Piach + woda = brudne ubranka. KONIECZNIE weźcie dla dzieci ubranka na przebranie!!!

Pociąg do przyrody

Mini ciuchcia to kolejna atrakcja, której nie można przegapić. W sumie to chyba niemożliwe, bo ten “pociąg” działa na dzieci jak magnes. Przyznam szczerze, że i dla mnie to była frajda 🙂

Karuzela łańcuchowa

Pamiętacie wielkie karuzele tzw. łańcuchowe w obwoźnych wesołych miasteczkach? W Sadach Klemensa znajduje się podobna, ale sporo mniejsze i, co ciekawe, napędzana siłą mięśni tatusiów 😉 Fajnie było pokazać dzieciom jedną z największych atrakcji naszego retro dzieciństwa 😉

Leśny tor przeszkód

Położony nieco bardziej w cieniu drzew tor przeszkód jest fajnym urozmaiceniem atrakcji Sadów Klemensa – można się tu nie tylko zmierzyć z własnym poczuciem równowagi i sprytu, ale też wyciszyć i trochę ochłonąć.

Strachowisko

Bardzo pomysłowa atrakcja. Strachowisko do ogrodzony teren, przez który wiedzie kręta dróżka, na której napotykamy przeróżne straszydła – czarownice, duchy wielkie włochate pająki i mnóstwo, mnóstwo pajęczyn! Atmosfera jest naprawdę wyjątkowa. Dla dzieci od 7. roku życia (choć przyznam, że my byliśmy z dziewczynkami – Tosia się nie bała, ciekawie przyglądała się i dopytywała).

Dmuchańce

Ha! Co to za park rozrywki bez dmuchańców? Nie mogło oczywiście ich zabraknąć i tutaj. Dmuchane konstrukcje znajdziecie tuż przy wejściu – są dwie – dla starszych i młodszych dzieci. Nie są jakoś specjalnie oryginalne, ale wiadomo, dzieci je kochają.

Baśniowe Sady Klemensa – czy warto się wybrać?

W Baśniowych Sadach Klemensa jest oczywiście znacznie więcej atrakcji, opisałam te, które najbardziej nam się podobały. Byliśmy tu w maju, niedługo po otwarciu i nie wszystkie atrakcje były już dostępne. Nieczynny był też sklepik, więc nie mogę nic o nim powiedzieć.

Bardzo fajnie wyglądała zjeżdżalnia grawitacyjna. Nie widziałam nigdzie informacji o ograniczeniu wiekowym, jednak jest to raczej atrakcja dla starszych dzieci. Na oko 10-latki zjeżdżały z naprawdę sporą prędkością.

Cyklicznie odbywają się owocowo-warzywne warsztaty dla dzieci i mini przedstawienia w amfiteatrze. W kilku miejscach możemy poczęstować się świeżymi jabłkami, jak na Sady przystało. Tu jednak dochodzimy niestety do dużego minusa, którego muszę dać temu miejscu.

Jedzenie, a w zasadzie jego jakość

Często w tego typu miejscach jedzenie dla dzieci pozostawia wiele do życzenia. Niestety nie inaczej jest w Sadach Klemensa. Do wyboru mamy 3 miejsca – tuż przy wejściu Bistro Antonówka i w głębi Bistro Papierówka (było nieczynne) oraz Grill. Dania z grilla pachniały całkiem nieźle, więc jeśli Wasze dzieci lubią tego rodzaju potrawy (moje nie), to koniecznie zjedzcie właśnie tu.

Odradzam posiłki w głównej restauracji przy wejściu. Dlaczego? Dostaliśmy niesmaczne, chłodne jedzenie, a zupa pomidorowa okazała się koncentratem z wodą. Dzieci nie chciały niczego zjeść, a i ja wyszłam głodna. Zamówiona lemoniada okazała się słodkim sokiem jabłkowym z cytryną, dostałam za nią zwrot pieniędzy.

Byłam też świadkiem sytuacji, kiedy klientka chciała zwrócić Coca-Colę w butelce, która była przeterminowana i zupełnie rozgazowana. Pani sprzedawczyni z początku nie chciała uznać zwrotu, bo na butelce było napisane “najlepiej spożyć przed”, a nie “należy spożyć do”… Dopiero po protestach innych osób w kolejce zgodziła się przyjąć zwrot.

Weźcie ze sobą jedzenie dla dzieci, np. zupę w termosie i małe przekąski.

Jest wiele klimatycznych miejscówek pod drzewami, w których można spokojnie usiąść przy drewnianym stole i zjeść posiłek. Jedzenie w Bistro mocno odradzam. Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni.

Bilety do Baśniowych Sadów Klemensa

Aktualne ceny najlepiej sprawdzać na stronie internetowej Sadów (KLIK) Warto śledzić ich profil na FB, bo często pojawiają się ciekawe promocje. Wszystkie atrakcje są w cenie biletu.

Podsumowując, Baśniowe Sady Klemensa są naprawdę świetnym miejscem, które zachwyci dzieci w każdym wieku, gdzie rodzice mogą wypocząć, a maluchy wybawić się za wszystkie czasu. Jeśli szukacie miejsca na jednodniową wycieczkę niedaleko Warszawy, polecam pojechać do Sadów. Warto jednak pamiętać o wzięciu ze sobą dwóch rzeczy – ubrań na przebranie dla dzieci oraz jedzenia. Wtedy wyprawa będzie idealna 🙂

You Might Also Like