BIBLIOTECZKA

Tosia i kraina dźwięków

“Księga dźwięków” Soledad Bravi to książka, która skradła Tosiowe serduszko. Moje rownież. Jest genialna! Na ponad 100 kartach znajdziecie piękne obrazki zwierząt, przedmiotów oraz innych hm… obiektów wraz z opisem dźwięku, jaki wydają. Oprócz klasycznych odgłosów zwierzęcych, których nie mogło zabraknąć, jak “miau”, czy “ałuuuuuu”, w książce znajduje się mnóstwo niespodzianek. Co robi ślimak, ryba i buziak? Jaki odgłos wydaje Boże Narodzenie, dzidziuś i katar? Co robi gniazdko elektryczne? (Tego Wam nie zdradzę, żeby nie psuć niespodzianki) Książka jest rewelacyjna i naprawdę się nie nudzi. Tosia uwielbia ją oglądać i uśmiecha się, gdy naśladuję dźwięki pojawiające się w książce. Z niecierpliwością czekam, aż przyłączy się do mnie i sama będzie próbować wymawiać “chrum chrum” czy “łubudu” :)

IMG_9083IMG_9080IMG_9077IMG_9076

Znalazłam dwa minusy. Pierwszy, niewielki to szpinak, który robi “bleee”, nie rozumiem dlaczego autor chce zrazić maluchy do tak zdrowego jedzenia ;) “Bleee” zamieniamy na “mniam” i po problemie. Druga wada książki jest już poważna – to sposób jej wykonania. “Księga dźwięków” jest naprawdę spora, ma 112 niezbyt grubych kartonowych stron, a mimo to jest wyłącznie klejona. Myślę, że gdyby wydawca pokusił się o jej zszycie, byłaby znacznie trwalsza. A tak, to sądzę, że niewiele czasu potrzeba, aby z jednej grubej księgi zrobiło się kilka cieńszych. Z drugiej strony, dzięki temu książka jest przystępna cenowo.

IMG_9079IMG_9081 IMG_9084IMG_9089
Uwaga. Z powodu skarg na małą trwałość książki wydawca (Wydawnictwo Dwie Siostry) poważnie zastanawia się nad niekontynuowaniem jej wydawania, dlatego gorąco Was namawiam do zakupu, póki jest to jeszcze możliwe. Jestem pewna, że nie będziecie żałować! Polecam!

O książce dowiedziałam się od Swawolnej Panny, której dziękuję za inspirację! :)


You Might Also Like

15 komentarzy

  • Reply
    ula
    23 kwietnia 2015 at 11:28

    Kupione ;)

  • Reply
    www.zaraz-wracam.pl
    23 kwietnia 2015 at 13:19

    Świetna ta książeczka ;-)

  • Reply
    nhele
    23 kwietnia 2015 at 14:52

    Właśnie moją uwagę najbardziej zwrócił szpinak, co robi “bleee” :)
    Faktycznie, można zmienić, ale autor i tak powinien dostać dużego minusa.

    Dziękuję za cynk, książeczka jest super, zakupię i ja, chociaż może wycofują właśnie dlatego, żeby wydać w szytej wersji?

    • Reply
      carla
      23 kwietnia 2015 at 14:57

      Niestety nie :(

  • Reply
    Trico i Ruda
    24 kwietnia 2015 at 22:55

    Autor dokladnie przemyslal ten szpinak;) wie, ze jak dziecko slyszy “nie”, to robi dana rzecz jeszcze chetniej;))) Wszystko, co pyszne wedlug dzieci jest bleee dla rodzicow (i autorow ksiazek;)) ja na miejscu dziecka zjadlabym ten szpinak (oczywiscie po zjedzeniu ksiazki;)) pozdro dla Tosiny z Torunia!

    • Reply
      carla
      26 kwietnia 2015 at 09:17

      Aaaaa widzisz, teraz rozumiem! ;) To sie nazywa francuska logika :) btw. nie wiem dlaczego, ale większość fajnych książek dla dzieci, z którymi się spotkałam to tłumaczenia z francuskiego :)

  • Reply
    Trico i Ruda
    24 kwietnia 2015 at 22:58

    A gniazdko elektryczne pewnie mowi “za kare bedzie szpinak”;)

    • Reply
      carla
      26 kwietnia 2015 at 09:18

      :)))) love it!

  • Reply
    treningi mma Elbląg
    26 kwietnia 2015 at 16:57

    Super artykul. Zachowalem twoja strone w ulubionych. Teraz bede tu czesciej zagladal.
    Powinienes jedynie zmienic szate graficzna bo ta wyglada troche amatorsko.

    • Reply
      carla
      26 kwietnia 2015 at 17:42

      Dzięki :)

  • Reply
    Kasia
    26 kwietnia 2015 at 20:00

    Właśnie zamawiam ;-). Wydaje mi się, że moja Zuzia będzie zachwycona bo uwielbia książeczki. Mamy już w domu małą bibliotekę ;-).

    • Reply
      carla
      26 kwietnia 2015 at 20:12

      Na pewno jej się spodoba :) U nas też biblioteczka się stale rozrasta. Nie bez znaczenia jest pewnie fakt, że zamawiając coś Tosi, kupuję też przy okazji książki i sobie ;)

  • Reply
    Zuzanna Szulist
    29 kwietnia 2015 at 20:21

    Bardzo się cieszę, że się Wam spodobało! :)
    Dla mnie szpinak jest jak najbardziej bleee, ale Róża go lubi, więc czytamy “mniam”. :P

  • Reply
    eva
    21 czerwca 2015 at 22:10

    książka jest rewelacyjna, a na ten jej jeden minus polecam sposób: http://www.nebule.pl/sposob-na-ksiege-dzwiekow/

  • Reply
    Klaudia
    24 sierpnia 2015 at 19:18

    Przymierzam się do zakupu Księgi dźwięków i cały czas odkładam to w czasie, bo mój maluch jest na etapie zjadania wszystkiego. Mam nadzieję, że jednak jej nie wycofają, bo póki co jest w sprzedaży.

  • Leave a Reply