UBRANKA

Jak ubrać dziecko zimą i nie przegrzać? Test + KONKURS

Co roku obiecuję sobie, że tym razem ogarnę zimowe ubrania dla dziecka wcześniej, że zima nie zaskoczy nas jak drogowców i… co roku budzę się z ręką w nocniku. Tym razem nawet z obiema, bo i dzieci mi przybyło 😉

Czego dzieci potrzebują na zimę? Na co zwrócić uwagę kupując zimową odzież? Jak opatulać żeby nie przegrzać?

Dla niecierpliwych: na dole wpisu znajdziecie mega konkurs 🙂

 

W tym roku byłam z siebie naprawdę bardzo dumna, bo kupiłam Tosi kombinezon zimowy i czapkę już w listopadzie. Cieszyłam się z tego jaka jestem zaradna – nie dość, że zimowe zakupy ogarnęłam tak szybko, to jeszcze udało mi się skorzystać z wyprzedaży i oszczędzić pieniądze.

Moje zadowolenie jednak topniało wraz z upływem czasu. Kombinezon jest ok, ale… na jesień. Okazało się, że jest po prostu za cienki na zimę. Musiałam ubierać Tosię na cebulkę, co nie było dla niej wygodne, a gdy ciocia w przedszkolu zapomniała o bluzie, to dziecko marzło. Po wizycie mojej mamy, babci Tosi, dostałam burę też za zbyt cienki szalik i odstającą od uszu czapkę. No cóż, trudno było mi się nie zgodzić. Czapkę i szalik szybko wymieniłam, ale została jeszcze kwestia nieszczęsnego kombinezonu.

I tu jak z nieba wraz z pierwszym większym śniegiem spadła mi propozycja testowania odzieży zimowej polskiej marki Lemon. Bardzo chętnie wspieram polskie biznesy, zwłaszcza te, które koncentrują się na dzieciach, a w ofercie Lemon znajdziecie wyłącznie ubrania dla dzieci (w rozmiarach od 86 do 164). To, co mi się rzuciło w oczy na samym początku, to fakt, że firma ta projektuje ubrania, w których dzieci mają się czuć swobodnie, ale jednocześnie wyglądać modnie. Czy nasze testy to potwierdziły?

Zacznijmy od najważniejszego, czyli kurtki i spodni. Zamawiając zestaw dla Tosi trzy razy dopytywałam, czy aby na pewno te ubrania są ciepłe, ale tak NAPRAWDĘ CIEPŁE. Mimo jasnych opisów na stronie bałam się, czy czasem nie przyjdzie do nas kolejna jesienna kurtka. (Też macie wrażenie, że kurtki w sieciówkach wyglądają jakby były projektowane są na zimy w Hiszpanii, a nie Polsce?)

Gdy przyszła przesyłka, odetchnęłam z ulgą i przekonałam się jak bardzo moje obawy były nieuzasadnione. Zarówno kurtka, jak i spodnie są naprawdę cieplutkie, dadzą radę najgorszym polskim mrozom, śniegom i wiatrom. Lemon to polska firma, więc wiedzą co robią 🙂

Tylko czy dziecko się nie przegrzeje w takim ciepłym komplecie? Jeśli zachowamy minimum zdrowego rozsądku (nie założymy dziecku miliona warstw ubrań pod spód) to nie musimy się o to martwić. Nasz komplet wykonany jest w technologii THERMOTEX , czyli systemie, na który składają się 3 warstwy – oddychający materiał zewnętrzny, nowoczesna ocieplina i miękka podszewka. Zapewnia on z jednej strony wodoodporność (3000 mm/m2/24h) i wiatroszczelność, a z drugiej oddychalność. Kurtka i spodnie są lekkie, wygodne, nie krępują ruchów dziecka i nie psują zabawy (obejrzyjcie nasz filmik!).

Ubrania Lemon są wykonane bardzo starannie z dobrej jakości materiałów. Przetestowaliśmy je w śniegu, roztopach, na deszczu i w błocie. Po praniu (w pralce!) wyglądają jak nowe. Producent zapewnia też, że takie pranie nie zmienia ich właściwości. Szkoda, że nie jedziemy w tym roku w góry, bo Tosia pod kątem ubrań jest świetnie wyposażona, ale nadrobimy za rok 🙂

Lemon to nie tylko odzież outdoorowa. Oprócz kurtek, spodni, kombinezonów i akcesoriów (Tosi rękawiczki to też Lemon), marka oferuje również bluzy, spodnie, bluzki, spódnice i wiele więcej. To co mi się najbardziej w nich podoba to połączenie estetyki z wygodą. No i świetna jakość – po praniu są jak nowe. Bluzkę, spodnie i bluzę Tosia wybierała sobie samodzielnie z ekranu komputera, a ja nie bałam się, że weźmie coś, co będzie niepraktyczne. Takich rzeczy tam po prostu nie ma 🙂

Moje dziecko od pierwszej chwili tak pokochało bluzę w króliki, że pewnej nocy uparło się, że będzie w niej spać, koniec kropka. Cóż mogłam zrobić? Wyłączyłam grzejnik i pocałowałam na dobranoc. Szczerze Wam powiem, że to najlepsza bluza w szafie Tosi – jest urocza, a zarazem wygodna i dobrze skrojona.

Spodnie też spełniły wymagania młodej testerki 🙂 Tosi się bardzo podobają liski na kolanach, a mi bawełniana podszewka, która sprawia, że są ciepłe i przyjemne w noszeniu. Bluzka z lisem przeżyła kontakt trzeciego stopnia z sokiem malinowym, farbami i tuszem ze stempelków. Wszystko się doprało bez użycia żadnych odplamiaczy.

Jeśli szukacie ciepłych i wygodnych ubrań dla dzieci w dobrej cenie (obecnie trwa wyprzedaż – wszystko -50% – SZALEŃSTWO!) zajrzyjcie na LemonExplore.com. Jestem pewna, że będziecie super zadowoleni! Ja w przyszłym roku również postawię na Lemon. Możecie mnie trzymać za słowo!

 

Aha, zapomniałabym! W prezencie dla młodszego członka rodziny zamówiłam też komplet czapka + szalik. Jak myślicie, prezent się spodoba?

Zimowe ubrania Tosi:

kurtka i spodnie – KLIK

rękawiczki – KLIK

bluza w króliki – KLIK

bluzka z lisem – KLIK

spodnie z liskami (joggersy) – KLIK

czapka i szalik kupione wcześniej, więc wyjątkowo nie Lemon – KLIK

oraz buty Bartek – KLIK

 

A teraz KONKURS!

Wraz z marką Lemon przygotowałam dla Was również konkurs, w którym możecie wygrać bon 200 zł na wszystkie ubrania na stronie LemonExplore.com.

Co trzeba zrobić?

Odpowiedzcie na pytanie konkursowe: Za co lubicie zimę?

Odpowiedź (tekst, zdjęcie, filmik) możecie zamieścić w komentarzu pod tym wpisem lub na fanpage’u Mama Carla (KLIK).

Upewnijcie się, że lubicie nas na Facebooku (Mama Carla i Lemon Explore). Konkurs trwa do 14. lutego. Wyniki ogłoszę w ciągu 3 kolejnych dni.

Powodzenia!


You Might Also Like

9 komentarzy

  • Reply
    Kawę Dożylnie
    31 stycznia 2018 at 02:24

    Zima nie jest moją ulubioną porą roku i nie specjalnie za nią przepadam. Pewnie to przez fakt, że jest z nią coraz gorzej z roku na rok, śniegu mało i wahania temperatur są nie do zniesienia…

  • Reply
    TosiMama
    31 stycznia 2018 at 09:57

    My co roku używamy kurtek narciarskich Cool Club, sprawdzają się świetnie.

  • Reply
    Marta Duszyńska
    31 stycznia 2018 at 10:05

    U nas kombinezony byt na czasie jak chłopcy byli mali. Teraz juz im wystarczy tylko puchowa kurtka.

  • Reply
    Martyna Wojtkowska
    31 stycznia 2018 at 13:16

    Lubimy zimę za puchowe kołderki (te białe na zewnątrz i te cieplutkie w parze z poduszką), za ciekawe pomysły, które przychodzą do głowy w długie zimowe dni. Za grudzień – który choć zimny to jednak ciepły, za piękne szronowe kwiatki na szybach, za ślizgawkę, sanki, bałwanka za oknem i za kubek z Muminkami wypełniony gorącą czekoladą. Za “Tupu tup po śniegu” od Misia i Margolci i ciepłe rękawiczki, które choć się gubią to potem znajdują. A najbardziej za przytulaski-rozgrzewaski w ogromnej ilości!!! <3

  • Reply
    Magdalena Włodarczyk
    31 stycznia 2018 at 21:58

    https://uploads.disquscdn.com/images/c5a3c60d875cc14f0097c1bfd7e3b0283ca17cf06b7cc93306bf9c1b0469617b.jpg Nasza rodzinka uwielbia zimę! Osobiście nigdy nie przepadałam za upałami, a urlop zimowy uważam za równie ciekawy jak letni. Razem z synkiem chętnie spędzamy dużo czasu na świeżym powietrzu – niezależnie od pogody. Może dlatego synek nie przeziębia się zbyt często, ma silny zahartowany organizm, a przy okazji świetnie bawi się na dworze. Oczywiście jak większość osób, najbardziej lubimy gdy zima jest śnieżnobiała i można bez końca bawić się w puszystym śniegu. Wtedy chodzimy na sanki, urządzamy bitwy na śnieżki, lepimy bałwana, a jak synek trochę podrośnie napewno wybierzemy się na łyżwy i narty. Po takich szaleństwach zwykle spędzamy wieczory wypoczywając przy ciekawej lekturze.

  • Reply
    Magdalena Świtała
    4 lutego 2018 at 22:12

    Lubię zimę za mroźne, rześkie powietrze, za mróz malujący koronkowe wzory na szybach, za skrzący się diamentowo w świetle ulicznych latarni śnieg o metalicznym zapachu. Zima to jedyna pora roku, kiedy możemy ulepić bałwana i toczyć radosne bitwy na śnieżki. Lubię zimę za wieczory spędzane przed kominkiem z wesoło trzaskającym ogniem, z wielkim kubkiem herbaty i ulubioną książką, a na kolanach cicho mruczy kot… Zimowe wieczory to cudowny czas wspomnień, babcine opowieści o młodości, wspólne czytanie baśni Andersena i braci Grimm. Tylko zimą w całym domu unoszą się niezwykłe zapachy: palących się w kominku bierwion, woń parującej gorącej czekolady z imbirem i pieczonych przez mamę w piekarniku jabłek z karmelem i cynamonem, świdrujący w nosie zapach lasu i choinki przynoszonej do domu przez dziadka i jego ulubionej nalewki z wiśni z własnego sadu 😉 O tej porze zawsze pachną mandarynki i pomarańcze, czekoladowe trufle podjadane po kryjomu. I mieszające się jak w tyglu świąteczne aromaty wydobywające się z maminej kuchni: pysznej ryby, kapusty z prawdziwymi grzybami nazbieranymi przez tatę jesienią, korzennych pierników ozdabianych przez dzieci kolorowym lukrem czy korzennych goździków. Zima to również magia świąt, kiedy czas zwalnia bieg a my możemy cieszyć się obecnością bliskich, z utęsknieniem wypatrywać pierwszej gwiazdki i brodatego Gwiazdora 😉

  • Reply
    Martyna
    11 lutego 2018 at 22:04

    Jak co roku o tej porze
    Każdy grzeje się jak może
    Bo nadeszła zima sroga
    W całej wsi wielka trwoga.
    A ja z zimą za pan brat,
    To mój żywioł, to mój świat!

    Synów dwóch malutkich mam
    Każdy z nich pomaga nam.
    Kiedy droga zasypana
    Odśnieżają od samego rana.
    Ile w tym zadowolenia
    To jest wprost nie do wypowiedzenia.
    Każda szybka zamarznięta-
    I znów buźka uśmiechnięta
    Bo kto lepszy do drapania
    Od naszego małego Frania.
    Choć niestandardowe to uciechy
    Cóż na to poradzę, że takie mam pociechy.

    W śniegu wiele zabaw mamy,
    Za to bardzo go kochamy.
    I znów igloo zbudujemy,
    Razem pracy nie żałujemy.
    Po śniegu biegamy
    I śladów swych szukamy.
    Sanki w ruch
    I z górki buch:)

    Tak bardzo bym chciała
    Żeby zima dłużej trwała…

  • Reply
    Edyta7
    13 lutego 2018 at 22:15

    Czy lubimy zimę? My ją kochamy ! Gdy tylko pada śnieg, kurtki, szaliki, rękawiczki i kozaki ubieramy ! Wybiegamy na pole, urządzmay bitwy na śnieżki, robimy aniołki w śniegu i bałwany lepimy – zimę za spontaniczność, surowość właśnie cenimy. Tego roku do naszej ekipy dołącza synek który będzie miał kilka miesięcy. Zimowe spacery ze mną i swoim rodzeństwem na pewno pokocha.

    Zima, zima jest wspaniała, mimo mrozu doskonała.

    Lubimy zimę bo pozwala zapomnieć o nudzie, porzucić rolę kanapowego lenia i wyjść z domu . W przeciwieństwie do jesieni, zachęca nas do wyjścia, do budowania relacji i szukania coraz to nowszych aktywności. ZIMĄ jesteśmy doładowani pozytywną energią, kochamy śnieg i kochamy każdą chwilę na świeżym powietrzu. Nie może zabraknąć ciągnięcia sanek z dziećmi, nie może zabraknąć udawania, że ślady pozostawione w śniegu to YETI . Po prostu ZIMA dla nas zamienia się w okres pełen emocji, entuzjazmu, szczęścia i niesamowitych chwil, które łączą w sobie kreatywność, spontaniczność, miłość i szacunek. Zima to dobry czas na porzucenie “zimowego snu” i skupienie się na dobrej zabawie i przekazywaniu dzieciom tradycji. Uwielbiamy zimę za płatki śniegu topiące się na noskach, za spacey w śniegu po kolana, za jazdę na sankach, za wspólne rodzinne spacery, za lepienie i ubieranie bałwana, za rzucanie się śnieżkami, za obdarowywanie siebie całusami. ZIMA to czas kiedy poświęcamy więcej czasu na rozmowy, czytanie bajek i wspólne zabawy. To właśnie zimą odcinamy się od telewizji i technolgi, wyciągamy gry planszowe, wspólnie gotujemy, śmiejemy się czy czytamy bajki pod kocem, z kubkiem gorącego kakao.
    I chcę by nasz najmłodszy synek również za parę lat docenił ZIMĘ , jej piękno i urok i by dla niego też była objawem optymizmu, szczęścia i dobrej zabawy.

    Z ZIMOWE szaleństwa będą wygodniejsze i cieplejsze dzięki możliwości wygranej
    I IDEALNIE ciepło, komfortowo dzięki wygranemu bonowi rodzinki ubranej !
    M MIŁOŚĆ poczułam od pierwszego wejrzenia gdy w sklepie LemonExplore buszowałam
    A ATRAKCYJNE ubrania dla dzieci, nie łamiące naszych serc już dla nich wybrałam!

    Zimę lubimy za czerwone noski i pełnię radości,
    za niesamowite chwile pełne przyjemności
    za mróz co szypie w oczy, za niesamowite przygody
    za wspomnienia powodujące uśmiech na Twarzy
    pozdrawiam Mama rozbrykanych aniołków, Edyta, edka767@gmail.com

  • Reply
    Kawaler 123
    14 lutego 2018 at 09:56

    Za co lubimy zimę? Już wyjaśniam…
    Za to, że bezkarnie mogę zjeżdżać z głośnym okrzykiem radości na sankach z górki i nikt nie patrzy na mnie jak na wariata – przecież brykam na śniegu z dwóją moich dzieci i doskonale się z nimi bawię!
    Za to, że cały świat dookoła nas przykryty jest puszystą kołderką ze śniegu, który skrzypi rankiem pod naszymi stopami gdy wyruszamy na spacer do parku!
    Za to, że moje kochane dzieciątka po szalonej zabawie na śniegu mają policzki rumiane jak najsłodsze jabłuszka!
    Za to, że można urządzać wyścigi, kto pierwszy zjedzie w dół z górki na sankach, kto zrobi ładniejszego aniołka w śniegu, bądź kto wygra w bitwie na śnieżki i mam okazję w wieku 27 lat znów poczuć się jak mały chłopiec!
    Za to, że na sankach wiatr ze śniegiem prószy w oczy i mróz przeszywa ciało gdy nabiera się prędkości podczas kuligu za traktorem, który prowadzi mój dziadek, a do którego przyłączają się wszystkie dzieci z okolicy.
    Bo pochodzę z wsi mrozem słynącej i wszędzie pełno jest górek, pagórków i wałów obsypanych śniegiem, po których zjeżdża się na sankach iście znakomicie!
    Bo śnieg jest odzwierciedleniem mojego dzieciństwa, które teraz poznają moje dzieci!! kawa123ler@gmail.com

  • Leave a Reply