POLECANE ZDROWIE

GOKO. Proste rozwiązanie problemu, który dotyka co 2 kobietę!

Dziś temat, o którym się nie mówi. Trochę tabu, a trochę myślenie “mam tak od zawsze, taka moja uroda”. Znam to, byłam tam. A jednak, żeby poprawić swój komfort życia, warto o tym rozmawiać. Czasami rozwiązanie problemu jest proste i dostępne na wyciągnięcie ręki. Tak jest z GOKO.

Czym jest GOKO i jaki problem mam na myśli? GOKO to opatentowane w 2014 roku urządzenie, które wspomaga prawidłowe wypróżnianie. Szacuje się, że problemy z zaparciami dotykają 20-30% całej populacji, przy czym jeśli weźmiemy pod uwagę płeć – z problemem tym zmaga się co druga kobieta.

Wynika to z głównie z fizjologii (kobiety mają o ok. 10 cm dłuższe jelito grube) oraz hormonów. Zaparcia dotykają nawet 60% kobiet w ciąży – przez progesteron, który powoduje spowolnienie perystaltyki jelit i obniżenie napięcia mięśniowego mięśni przewodu pokarmowego.

Nawracające zaparcia bardzo negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Pozwól, że oszczędzę Ci wymieniania wszystkich możliwych komplikacji i chorób z hemoroidami na czele… Swego czasu się o tym naczytałam aż nadto! Chciałabym się za to skupić na sposobach radzenia sobie z zaparciami. Naturalnych sposobach.

Pamiętaj, środki na przeczyszczenie to rozwiązanie doraźne i na dłuższą metę mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Uważam też, że nie powinno się ich przyjmować bez konsultacji z lekarzem, nawet tych bez recepty.

Jeśli wypróbowałaś już wszystkie domowe sposoby na zaparcia i nic nie zadziałało, czytaj dalej – jest nowy sposób! Ale o tym za chwilę.

Co tak naprawdę pomaga na zaparcia?

  1. DIETA – to oczywiście podstawa. Zwróć uwagę na to, co jesz. Unikaj wysoko przetworzonej żywności, jedz więcej produktów z wysoką zawartością błonnika: warzywa (np. szpinak, jarmuż, brokuły), owoce (np. jabłka, gruszki, suszone śliwki i morele), rośliny strączkowe (soczewica, ciecierzyca, groszek, bób) chleb razowy zamiast białego, orzechy, nasiona, otręby. Staraj się jeść o regularnych porach.
  2. WODA – pij 1,5-2 litry wody dziennie. W ciąży nawet więcej.
  3. AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA – nie chodzi tu o wyczynowe uprawianie sportu, ale o podstawową gimnastykę, codzienne spacery, aktywność fizyczną.
  4. PRAWIDŁOWA POSTAWA przy wypróżnianiu – i w tym właśnie pomaga GOKO. Przetestowałam i potwierdzam – to działa.

Prawidłowa postawa przy wypróżnianiu – czyli jaka?

Fizjologiczna, czyli “w kucki”. Taka, jakiej używaliśmy przez tysiące lat… zanim wymyśliliśmy sedesy. Brzmi to trochę absurdalnie, ale tak właśnie jest – sami sobie zafundowaliśmy ten problem. Oczywiście, prawidłowa postawa nie wystarczy, jeśli fatalnie się odżywiamy i pijemy tylko colę, na zmianę siedząc przy biurku i leżąc na kanapie. To puzzel w układance prawidłowego wypróżniania się. 

Nie jest łatwo przyjąć taką pozycję na sedesie. I tu wkracza GOKO.

GOKO przywraca pierwotną pozycję wypróżniania, czyli nachylenie tułowia do nóg pod kątem 30-40 stopni. Standardowa pozycja siedząca na sedesie to dla porównania aż 90 stopni. W takiej pozycji jelito grube jest zakrzywione i częściowo zablokowane.

Pozycja “w kucki” pozytywnie wpływa na regularność wypróżnień oraz zmniejsza siłę parcia, a co za tym idzie, ucisk na naczynia krwionośne odbytu i napięcie mięśni zwieraczy. To zaś zmniejsza ryzyko hemoroidów w późniejszych latach. Używanie GOKO jest więc też świetną profilaktyką.

GOKO można używać na dwa sposoby. Na początku musimy podnieść górny stopień, aby uzyskać prawidłową pozycję. Na urządzeniu jest podziałka, a regulacja jest bardzo łatwa i szybka, więc w razie potrzeby z GOKO mogą korzystać wszyscy domownicy. Pierwszy sposób, standardowy – stawiamy stopy na stopniu i działamy 😉 Przy trudniejszym zaparciu można użyć funkcji dynamicznej – odwrócić urządzenie i rytmicznie przesuwać je nogami wprzód i w tył. 

GOKO vs. stołek – czy warto kupić specjalne urządzenie?

Moim zdaniem warto. GOKO ma regulowaną wysokość, pozwalającą uzyskać optymalny kąt 35 stopni, funkcję dynamiczną, zapewnia też dobre podparcie rękom. No i całkiem ładnie się prezentuje w łazience, prawda? W zestawia otrzymujemy też uchwyt, który można przymocować do ściany za pomocą wkrętów lub taśmy montażowej 3M, jak wolimy. Wtedy nie zabiera miejsca w łazience. A stołek? Jaki jest każdy wie 😉

sposoby na zaparcia

Urządzenie GOKO jest świetnie przemyślane, solidnie wykonane, ma fajny design. Ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że działa – i to naturalnie! Jeśli Ty lub ktoś z Twojej rodziny ma problemy z zaparciami – spróbuj. Na pewno jest to lepszy pomysł niż łykanie tabletek, zwłaszcza bez konsultacji z lekarzem.

Pamiętaj – zdrowa dieta, picie wody, ruch i prawidłowa pozycja wypróżniania – to podstawa. Na pewno też warto się wybrać do lekarza, nawet jeśli z tym problemem żyjesz już od lat i jakoś sobie radzisz. Wstyd trzeba zostawić w domu. Szkoda życia!

Partnerem wpisu jest marka GOKO, która zaprosiła mnie do przetestowania urządzenia.



You Might Also Like