ZAKUPY

Wyprzedaży nadszedł czas – ruszamy!

Po gorączce przedświątecznych zakupów czas na odpoczynek od konsumpcjonizmu? Zakupowy detoks? A gdzie tam! Wręcz przeciwnie. Czas wyruszyć na łowy, właśnie zaczęły się najlepsze wyprzedaże w roku.

O to, bym nie dała się zwariować i nie przepłaciła (też Wam się to zdarza na wyprzedażach, że pozornie oszczędzacie, a okazuje się, że tę samą rzecz mogłyście kupić w internecie taniej?) zadba portal Picodi.

Tradycyjnie tuż po Świętach, aby spalić pierogowe kalorie idziemy się poruszać. Fitness? Komu by się chciało! Jeśli jesteś patentowanym leniem jak ja, zamiast na siłownię, swe kroki kierujesz tradycyjnie do galerii handlowych.
Jestem jednak też matką i czasu wolnego mam jak na lekarstwo, dlatego przed każdymi zakupami starannie się przygotowuję.

Mam na to 3 niezawodne sposoby:

1. Przed zakupami ubrań dla siebie bądź córki przeglądam szafę i zastanawiam się czego tak naprawdę nam brakuje. Ostatnie, czego potrzebuję to trzecia spódnica ołówkowa, gdy brak mi odpowiednich do niej bluzek. Robię spis zapotrzebowania.

2. Co mogę, zamawiam online. Uwielbiam kupować przez internet! Oszczędzam dzięki temu nie tylko czas, ale i pieniądze.

3. Jeśli już o pieniądzach mowa… Zawsze przed zakupami internetowymi sprawdzam promocje. To bardzo miłe, gdy jesteś zadecydowana na zakup i odnajdujesz aktualny kod rabatowy, prawda?

I znów, aby oszczędzić czas i nie miotać się wśród ogromnej ilości nieaktualnych kodów zalewających internetu, korzystam ze wspomnianego już portalu KodyRabatowe.pl. To strona, na której znajduje się duża ilość aktualnych kodów, zniżek i promocji do najpopularniejszych sklepów internetowych. Sprawnie też działa ich aplikacja mobilna, z której często korzystam w drodze na przystanek autobusowy.

Sprawdzenie dostępności kodów rabatowych do interesujących mnie sklepów zajmuje mi parę chwil, a niejednokrotnie zdarza mi się dzięki temu oszczędzić 20% ceny zakupu albo i więcej. Czasem też traktuję kody jako inspirację do dodatkowych zakupowych szaleństw – dzięki nim mam wymówkę przed mężem i programem do budżetu domowego – przecież oszczędzam pieniądze! 🙂

Pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem w większości sklepów zaczynają się wyprzedaże. Dla mnie to czas, w którym przede wszystkim muszę uzupełnić garderobę mojej córeczki (jak ona szybko rośnie!). Jak zwykle w pierwszej kolejności sprawdzam kody rabatowe SmykPoluję tam głównie na bodziaki i pajace w wielopakach w obniżonych cenach. Dzięki wizycie na portalu z kodami rabatowymi jestem zorientowana w aktualnych promocjach, zniżkach i dodatkowych rabatach, które mogę uzyskać po wpisaniu kodu. Przydatna jest też informacja o okresie obowiązywania promocji – dzięki temu mogę efektywnie zaplanować swój czas i nie przegapię ciekawych ofert.

Po przyjemnościach kolej na obowiązki. Kilka miesięcy temu opowiadałam Wam o trudnym wyborze inhalatora dla dziecka. Teraz nadszedł czas na kupno nawilżacza powietrza do naszej sypialni, będącej również pokojem Tosi.  Wybór również nie okazał się bułką z masłem, ale o tym innym razem. Po podjęciu decyzji pozostało mi już tylko znalezienie sklepu z najlepszą ofertą – i tutaj znów z pomocą przyszedł mi portal zniżkowy – wystarczyło sprawdzić hasło kody rabatowe Ole-Ole.

Lubicie zakupy internetowe? Jakie są Wasze sposoby na oszczędzanie czasu i pieniędzy?

Wpis powstał w ramach współpracy z  portalem Picodi.

You Might Also Like

  • Ja głupia w poniedziałek udałam się na wyprzedaże do Galerii Mokotów…nie wiem co miałam wtedy w głowie, ale to był beznadziejny pomysł! Dzisiaj doszłam do wniosku, że zakupy zrobię on-line 😀

    • Jestem w stanie sobie wyobrazić co się działo 😉 Brr!

  • Tadzikowi kupiłam wszystko online a dla siebie – stacjonarnie (o dziwo bez kolejek!) 🙂

    • Haha, u nas chyba w tym sezonie będzie odwrotnie 🙂

  • Zakupy przez internet uwielbiam. Nie pamiętam kiedy byłam na tych stacjonarnych. 😉
    Drażnią mnie te kolejki a z wyprzedaży i tak nie korzystam, bo jak widzę ten bałagan na sklepie, brak numeracji jak już coś znajdę – o nie to nie dla mnie 🙂

    • O mamuniu, jak ja nie cierpię tego bałaganu na wyprzedażach! Z tego powodu też nie kupuję w ciuchlandach. A na wyprzedażach kupuję głównie… nową kolekcję! Frajerka 😉