MOIM ZDANIEM POLECANE ZAKUPY

Wyprawka dla niemowlaka. 20 gadżetów, które warto kupić!

Wyprawka dla niemowlaka nigdy nie jest prostą sprawą, nawet jak robisz to po raz drugi. Z jednej strony wszystko co najważniejsze już masz, kupiłaś dla pierwszego dziecka. Teoretycznie mogłabyś się obyć bez większych zakupów, nawet jak Ci czegoś brakowało to przecież możesz zacisnąć zęby i przetrwać te kilka miesięcy. Dzieci tak szybko rosną… Z drugiej strony apetyt rośnie w miarę jedzenia. Drugie dziecko może okazać się tym ostatnim, a więc i ostatnią szansą na przetestowanie miliona mega-potrzebnych-i-pięknych gadżetów 🙂

Nie korzystałam ze wszystkich rzeczy, które kupiłam, gdy jeszcze Tosia była w brzuchu. Część z nich się nie sprawdziła ze względu na upały, inne z powodu naszych trudnych, krzycząco-płaczących początkach (TUTAJ przeczytasz naszą historię).

Dwa używane produkty okazały się totalnymi niewypałami, więc szybko się ich pozbyłam (więcej pisałam o tym w TYM wpisie). Nie kupowałam wtedy nowych, przemęczyłam się, jednak wiedziałam, że przy drugim dziecku moje wybory będą inne. Sporo rzeczy jednak spełniło moje oczekiwania i zachowałam je na przyszłość. Dzięki temu moja wyprawka dla drugiego dziecka nie jest bardzo rozbudowana (chyba że mówimy o tej ze sfery marzeń 😉 ) i mam nieco większy budżet, żeby tym razem zainwestować w produkty najwyższej jakości. No i przetestować kilka nowych gadżetów.

1. Gadżety, które mam po pierwszym dziecku

Rogal do karmienia

Zaraz po laktatorze mój drugi wielki laktacyjny przyjaciel. W ciąży z Tosią go nie kupiłam, myślałam, że to zbędny gadżet i równie dobrze posłuży mi zwykła poduszka. Nic podobnego! Dzień po wypisie ze szpitala mąż biegał po sklepach w poszukiwaniu rogala, który sobie wypatrzyłam. Był to produkt Motherhood, służył mi dzielnie przez wiele miesięcy i w dodatku wygląda jak nowy.

Whisbear. Szumiący Miś

Szumiące zabawki to hit ostatnich czasów. Uspokajają dziecko i poprawiają komfort snu, pozwalają zmęczonej matce na odpalenie buczącego ekspresu do kawy 😉 Szumiący miś zamieszkał z nami, gdy Tosia już dawno przestała być niemowlakiem (pisałam o tym TUTAJ), stając się bardzo przez pewien czas jej najlepszym przyjacielem. Mam nadzieję (graniczącą z pewnością), że pomoże też przy noworodku!

 

Mata edukacyjna

Jeśli mata do zabawy to tylko Fisher Price. Dla Tosi kupiłam matę Rain Forest i to był strzał w 10. Połowa zdjęć z pierwszych kilku miesięcy jej życia zostało zrobionych na tej macie, bo było to jedno z niewielu miejsc, gdzie była względnie spokojna 🙂

Czarno-białe karty i książeczki

Niemowlaki najbardziej lubią kontrasty i wyraziste wzory. Dlatego też dla Tosi przygotowałam biało-czarny mobil (tu pokazywałam jak go wykonać krok po kroku –> KLIK) i rozkładaną książeczkę (KLIK). Kupiłam również kilka gotowych książeczek, które zdecydowanie się u nas sprawdziły. Coś czuję, że nasza kolekcja się jeszcze powiększy 🙂

Wózek

Przy Tosi miałam wózek Maxi Cosi i generalnie byłam z niego zadowolona, jednak tym razem zdecydowałabym się na jakiś bardziej kompaktowy model. Jestem zakochana w Bugaboo Cameleon, ale raczej pozostanie on w fazie marzeń, ciekawie wyglądają również wózki Baby Jogger. Nie wyobrażam sobie jak można się obyć bez dobrego wózka 🙂

 

2. Gadżety do kupienia / do pomarzenia sobie 😉

 

Mini łóżeczko / kosz mojżeszowy / kołyska

W pierwszej ciąży myślałam, że takie dodatkowe łóżeczko na pierwszych kilka miesięcy jest niepotrzebne. Przecież wystarczy zwykłe standardowe łóżeczko! Jednak okazało się, że taki kosz czy kołyska po prostu bardzo ułatwiłoby mi życie. W takiej mniejszej przestrzeni noworodek czuje się przytulniej, czasem wybawieniem okazuje się możliwość delikatnego bujania, żeby lekko rozbudzone dziecko na nowo wprowadzić w krainę snów.

np. kołyska Bellamy –> KLIK

 

Mata dla dziecka

Od dawien dawna jestem zauroczona matą Skip Hop, już Tosi planowałam ją kupić, jednak finanse nie pozwoliły. A że nie uznaję kompromisów (a tym bardziej tych „made in China”) to dziecko turlało się i pełzało po prostu po podłodze. Tym razem mam nadzieję, że się uda.

Leżaczek-bujaczek / huśtawka

Dla mnie must have i tym razem na pewno zainwestuję w nowy egzemplarz (dlaczego? pisałam o tym tutaj). Bardzo podobają mi się leżaczki Baby Bjorn, ale przed zakupem na pewno zrobię większy research i może znajdę coś jeszcze fajniejszego. A może od razu huśtawkę?

Laktator

Gdyby nie laktator, moje karmienie piersią pierwszego dziecka na pewno nie potrwałoby długo. Nie byłam zadowolona ze swojego modelu (o tym pisałam też tutaj), jednak sam elektryczny laktator był dla mnie nie do zastąpienia. Mam nadzieję, że i tym razem będę karmić piersią równie długo (2 lata). Nowy laktator już czeka 🙂

 

Smoczek

Przyzwyczajenie dziecka zbyt wcześnie do smoczka może zaburzyć proces laktacji, dlatego zaleca się, żeby nie wprowadzać go przed upływem kilku tygodni od ustabilizowania laktacji. Więcej pisała o tym Hafija (KLIK). Zastosowałam się do tej zasady przy Tosi, jednak po tych kilku tygodniach dziecko nie chciało ssać smoczka. A w zasadzie chciało, ale tylko przez 3 dni. Po tym czasie żaden smoczek nie został zaakceptowany. A szkoda, bo te 3 dni dały mi ogólne wyobrażenie o tym, jakim ułatwiaczem życia matki i uspokajaczem dziecka może być smoczek. Przy drugim dziecku chciałabym wprowadzić smoczek wcześniej. Mam nadzieję, że laktacja tym razem szybciej się unormuje i będzie to możliwe.

 

 

Gryzak drewniany

Gryzaki drewniane, najczęściej wykonane z drewna klonowego, są idealne dla niemowlaków. Ekologiczne, antybakteryjne, nietoksyczne. A przy tym po prostu piękne!

np. Lullalove Mamari –> KLIK

Kocyk z minky

Gdy Tosia była malutka, miała tylko jeden jedyny kocyk – z jednej strony bawełniany z sowami, z drugiej różowy z minky. Bardzo lubiła z nim spać, ba! lubi do tej pory, choć już dawno z niego wyrosła. Dla naszej drugiej dziewczynki przydałby nam się podobny, choć raczej postawiłabym na inny wzór i kolor 😉

np. kocyk La Millou –> KLIK

 

Kocyk bambusowy

Hit dla maluszków urodzonych latem. Przewiewny, otulający, zapewniający pewną izolację przed gorącym powietrzem i słońcem. Tym razem podczas pierwszych miesięcy nam się nie przyda, bo drugi maluszek urodzi się zimą, jednak z pewnością o nim pomyślimy latem.

np. bambusowy kocyk Pink No More –> KLIK

Termoforek

Nawet się nie łudzę, że drugie dziecko nie będzie miało problemów z kolkami 😉 Przy Tosi pomogło m.in. ogrzewanie brzuszka (więcej sposobów zdradzę w poniedziałek), tym razem będzie nam towarzyszył termoforek Mr B. Już do nas jedzie!

Lullalove Mr B –> KLIK

Szmatka – przytulanka

Wieść niesie, że niemowlaki lubią przytulać się do jednej jedynej szmatki-przytulanki, kocyka, czy pieluszki i się przy nim uspokajają. W przypadku mojej Tosi to nie zadziałało, ale kto wie, może przy drugim dziecku się sprawdzi? Warto spróbować 🙂

 

np. La Millou Sleepy Pig –> KLIK

Torba do wózka

Odkąd zobaczyłam torby Lassig, z trudem opieram się pokusie, żeby sprzedać moją bardzo praktyczną, ale i równie wielką i nieporęczną torbę dedykowaną do wózka Maxi Cosi.

Torba Lassig –> KLIK

 

Mięciutkie pieluszki bambusowe i inne piękne tekstylia

Przy kompletowaniu wyprawki dla pierwszego dziecka lista potrzebnych rzeczy była tak długa, że na czymś musiałam oszczędzić. Padło między innymi na pieluszki i inne tekstylia. Tym razem planuję postawić na piękne wzory i tkaniny najwyższej jakości. Poluję też na gniazdko niemowlęce 🙂

 

np. Colorstories –> KLIK

Krzesło Stokke Tripp Trapp

Moje kolejne wyprawkowe marzenie. Krzesło, które rośnie wraz z dzieckiem – dzięki różnym dodatkom może służyć jako siedzisko dla niemowlaka, krzesełko do karmienia, krzesło dla przedszkolaka i ucznia. Poza tym jest piękne! Niestety jest bardzo drogie, więc pewnie pozostanie jedynie marzeniem…

 

Krzesło Stokke Tripp Trapp –> KLIK

 

3. Gadżety, którym dam drugą szansę

Chusta lub/i nosidełko

Nie polubiłam się z chustą przy pierwszym dziecku, ale nie tracę nadziei, że przy drugim będzie lepiej. Tosia urodziła się w lato stulecia (a przynajmniej takie było ono w moim odczuciu 😉 ), a ja kupiłam chustę elastyczną, która niestety nie jest przewiewna. Dziecku było gorąco i chusta parzyła w tyłeczek. Teraz wiem, że znacznie lepszym rozwiązaniem byłaby chusta tkana. Niezrażona porażką kupiłam też nosidło ergonomiczne, które niestety również się nie sprawdziło. I znów mam nadzieję, że drugie dziecko skorzysta 🙂

Nosidełko Tula Baby –> KLIK

 

Otulaczek

Noworodki, zwłaszcza te niespokojne, czasem potrzebują być mocno otulone, żeby poczuć się spokojnie i bezpiecznie. Śpią wtedy lepiej i rzadziej się budzą. Otulaczek znalazł się w mojej pierwszej wyprawce dla niemowlaka, jednak z uwagi na upały nie mogłam go używać. Tym razem mam nadzieję, że się przyda i spodoba nowej właścicielce 🙂

Otulaczek Motherhood –> KLIK

 

A jakie gadżety Wam się przydały przy niemowlaku?

You Might Also Like

  • Mama Tosiaczka

    Rogal była to taka rzecz, która niewiarygodnie sprawdziła się podczas karmienia, a mata edukacyjna to był drugi nasz hit 🙂

  • Patrycja Kle-an

    U mnie coś bez czego nie wyobrażam sobie życia to baby monitor który uruchamia się na jakikolwiek dźwięk. Działa na zasadzie wookie talkie.

    • Wiedziałam, że o czymś zapomniałam! Elektroniczna niania to gadżet, który koniecznie muszę kupić. Wcześniej korzystaliśmy z apki na telefon, ale nie zda ona egzaminu, gdy będę sama z dzieckiem.

  • Torbę do wózka używam do dziś na jednodniowe wyjazdy, jest bardzo pojemna!

    • Moja jest ol-brzy-mia, ale ma średnio wygodne ramię do noszenia (choć idealne do wózka), więc teraz jej już nie używamy

  • My bez Mr. B. nie wyobrażamy sobie życia. Mamy do niego aż 3 wkłady, ale mają one pewien minus. Czasami same się aktywują i można się zdziwić ze właśnie wtedy kiedy jest potrzebny nie można go użyć tylko jeszcze raz wygotowywac. Chustę pokochaliśmy, a pierwsza córa nie chciała w niej przebywać. Na szczęście synek jest inny i uwielbia byc zamotany. A o krzesełku Trip Trap równeż myślę, ale pewnie skończy się jego tańszym odpowiednikiem.

    • To dobrze, że zamówiłam od razu dodatkowy wkład do Mr B. Mam nadzieję, że druga córka też polubi noszenie 🙂

  • Joanna Kołpak

    Wow, sporo tego. Z tej listy miałam może ze cztery rzeczy, Moje serce skradł termoforek, ale pewnie ze względu na wygląd. Kupiłabym 🙂

    • I tak o kilku rzeczach zapomniałam 😛

  • Anna Konecka

    Ja mam większość tych samych akcesoriów i podobne doświadczenia. U nas jeszcze do rangi super gadżetu urósł rożek z wkładem bambusowym – najwygodniejszy gadżet do przenoszenia i lulania maleństwa i mega stabilny z uwagi na rzeczony wkład. I jeszcze karuzelka nas łóżeczkiem.

    • My też mieliśmy taki rożek z wkładem! Dzięki za przypomnienie, muszę go znaleźć dla drugiego malucha 🙂

  • Czasy się zmieniają. Sześć lat temu o wielu rzeczach z tej listy w ogóle się nie mówiło. Dla nas podstawą był bujaczek i suszarka;)

    • Zgadza się! 3,5-roku temu, gdy kompletowałam wyprawkę dla Tosi również o wielu gadżetach nawet nie słyszałam. Ale… wtedy jeszcze nie czytałam blogów! 😉

  • Sandra Nowicka-Nowak

    te torby Lassig mnie też kuszą- mega fajne za przystępną cenę!