ZAKUPY

Upolowane przez Tosię i mamę #1 KWIECIEŃ

Witajcie w nowej serii wpisów!

Raz w miesiącu będę się z Wami dzieliła naszymi najlepszymi łupami ze sklepów, księgarń i drogerii. Nie zawaham się Wam polecić ciekawej książki, dobrego kosmetyku, wygodnego ciucha, czy świetnego gadżetu dla dziecka. Pojawi się tu wszystko to, co nam się wyjątkowo spodobało lub uprzyjemniło nam codzienność. Sky is the limit!

Oczywiście najtrudniej było mi się zdecydować – chętnie poleciłabym Wam dwa razy więcej rzeczy, jednak skupiłam się na tych wyjątkowych. Zaczynamy!

SZCZOTKA DO WŁOSÓW TANGLE TEEZER

Spotkałyście się z bardziej uroczą szczotkę do włosów? Szczotka jest w kształcie różowego kwiatuszka, w podstawie ma sprytny schowek, który można użyć do przechowywania gumek i spinek. Widzicie ten obrazek na górze szczotki? Jest on wymienny, do szczotki są dołączone jeszcze 2 inne, można też przygotować obrazek samodzielnie i w łatwy sposób tam umieścić. Największym plusem szczotki jest jednak nie wygląd, a funkcjonalność. Jej „ząbki” są miękkie i elastyczne, dzięki czemu nie wyrywają włosów, mimo że dobrze rozplątują włosy. Tosia wreszcie polubiła czesanie! Na marginesie, ja też mam szczotkę TT (choć nie różową) i też polecam!

Cena: ok. 35zł

IMG_7811 IMG_7810

ŁAGODNY ŻEL DO MYCIA 2 W 1 MOMME

Tosia od czasu do czasu ma problemy ze skórą – pojawiają jej się miejscowe przesuszenia. Wypróbowaliśmy wiele żeli i płynów do mycia, stosowaliśmy różne balsamy i kremy. Jakiś czas temu wszystko odstawiliśmy, za radą dermatologa zredukowaliśmy liczbę kąpieli i przerzuciliśmy się na żel do mycia MomMe Cosmetics. Skóra dziecka bardzo się poprawiła, przesuszenia pojawiają się rzadziej i same znikają. Żel jest hipoalergiczny, wyprodukowany z naturalnych kosmetyków, ma delikatny zapach i fajnie się pieni.

Cena: od 20zł za 150ml, dostępny też w Rossmannie

CIENIE DO POWIEK ANNABELLE MINERALS

Rzadko polecam kosmetyki kolorowe, bo rzadko je kupuję, mimo że maluję się codzienne. Na te cienie trafiłam niedawno przypadkiem, a już wsiąkłam totalnie. Są w 100% naturalne, mają świetny, krótki skład i piękne, intensywne kolory. Najbardziej obawiałam się ich trwałości, jednak nawet po wielu godzinach makijaż wyglada świetnie. Zamówiłam już kolejne mineralne kosmetyki – róż, puder i korektor. Ciekawa jestem, czy równie dobrze się sprawdzą.

Cena: 30zł

MLECZKO DO DEMAKIJAŻU MIXA OPTYMALNA TOLERANCJA

To, co mi się najbardziej podoba w tym mleczku to sposób jego użycia. Wystarczy nałożyć troszeczkę na opuszki palców, pomasować skórę, łącznie z powiekami i zmyć wodą lub przetrzeć płatkiem kosmetycznym. Poza tym mleczko jest bardzo delikatne i wydajne. Zmarszczki przy oczach są niezadowolone, bo nie mnożą się już w takim tempie jak podczas zmywania makijaż w tradycyjny, sposób (trąc skórę wacikiem).

Cena: ok. 16zł w Rossmannie

IMG_7842

OBRACANKA. LICZBY

Od jakiegoś czasu w naszym domu panuje szał na liczby. Wszystko jest policzone, choć najczęściej używanym liczebnikiem jest „drugi” – na 5 misiów pierwszy to „miś”, a drugi i każdy kolejny to po prostu „drugi”. W praktyce brzmi to komicznie. Książeczki o liczbach niebawem Wam pokażę w osobnym wpisie, tyle ich się nazbierało, jednak tą jedną pozycją muszę się podzielić już teraz. „Obracanka” to książeczka – zabawka, każda karta (bardzo gruba karta) to jedno dwustronne zwierzątko, które można obracać wzdłuż jednej z osi. Co liczymy? Kropki biedronki, zygzaki ryby, wąsy tygrysa. O książce dowiedziałam się od Brzozóweczki, u niej też możecie podejrzeć wersję z kolorami –> o tu.

Cena: 21zł

IMG_7847 IMG_7817 IMG_7816


Spodobał Ci się tekst? Zostań z nami na dłużej! Polub nas na Facebooku, obserwuj na Instagramie, podglądaj na Snapie (mamacarla.pl).

You Might Also Like

  • Obracanka super! Jakie to wydawnictwo? Po tytule nie mogę znaleźć w Aros.pl

    • Grupa wydawnicza Foksal. W Arosie niestety nie ma, ja kupilam w Smyku.

  • <3
    btw. jak tu pięknie się zrobiło 🙂

  • Moje młode nie lubią czesać włosów,a o gumkach czy spinkach mowy nie ma…Może taka szczotka by zachęciła,choć wątpię 😉

    • Ja o gumkach i spinkach dalej mogę tylko pomarzyć 😉