WYDARZENIA

See Bloggers 2015

Gdy otworzyłam maila od See Bloggers i przeczytałam, że się dostałam, jarałam się jak… (mhm… jako że gimbaza dawno za mną, musiałam poszukać jakiegoś chwytliwego porównania w internatach, co zapewniło mi 5 minut ubawu po pachy. Sprawdźcie sami!) No więc jarałam się jak dzika hiena w agreście, jak Sid mleczykiem, jak helikopter w ogniu, a nawet jak (uwaga: spoiler!) córka Stannisa 🙂

See Bloggers to jedno z największych wydarzeń w polskiej blogosferze. W fantastycznym miejscu – Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni spotkało się ok. 1000 osób, w tym 600 blogerow, vlogerów i ok. 50 prelegentów. Była to trzecia edycja tego wydarzenia, zorganizowana z największym rozmachem.

IMG_2006

W ciągu dwóch intensywnych dni mogliśmy brać udział w dużej ilości wykładów, warsztatów i paneli podzielonych na 7 stref tematycznych (Education, YouTube, Parenting, Photo & Travel, Fashion & Beauty Trends, Cooking oraz Active). Załapałam się nawet na gotowanie z Józkiem, czyli Josephem Seeletso (z czego najbardziej zadowolony jest mój mąż, bo przywiozłam świetny przepis na dorsza w suszonych pomidorach z ziemniakami w kasztanach i szpinakiem w mleczku kokosowym)! Mimo usilnych prób nie udało mi się rozdwoić, a tym bardziej roztroić, dlatego też pewien niedosyt pozostał. Mam nadzieję, że następnym razem (o ile nie wpisali mnie na czarną listę, aaaa!) zaległości nadrobię.

Nie będę Was zanudzać długą listą wykładów i warsztatów, w których wzięłam udział, podam za to kilka linków, które mogą Wam się przydać.

Oto świetna prezentacja Pawła Opydo, którą wygłosił w niedzielę:

Z Pawłem związana jest też moja największa wtopa weekendu. Otóż po sobotniej imprezie czekaliśmy razem na taksówkę i zupełnie go nie poznałam. Co więcej, Paweł wkręcił mnie, że żadnego bloga nie prowadzi, a tak się tu tylko przechadza… Musiał pękać ze śmiechu w duchu, gdy go spytałam, czy przyszedł na imprezę jako osoba towarzysząca jakiejś blogerki 🙂

 

Prezentacja Piotra Buckiego „Blog your brand. Brand your blog. Jak tworzyć markę blogera od początku i nie wtopić”:

 

Malwina Bakałarz z bloga Bakusiowo.pl obiecała, że niedługo udostępni swoją prezentację o zarabianiu na blogu parentingowym. Jej wystąpienie to był hicior! Nie owijała w bawełnę, podała konkretne stawki i jasne zasady współpracy blogera z agencjami.

Po intensywnie edukacyjnym dniu czekała nas równie intensywna integracja na wieczornej imprezie Havana party. Whisky i cydr lały się strumieniami, a nogi aż się rwały do tańca. Ja jednak jako matka-wiecznie-karmiąca popijałam jedynie colę, a czas wykorzystałam na poznawanie nowych ludzi w ogródku 😉 Naprawdę, każdy znalazł to, czego szukał.

Oprócz fantastycznych wykładów, warsztatów i paneli, wszyscy blogerzy mieli możliwość uczestnictwa w konkursach i zabawach, zorganizowanych na licznych stoiskach sponsorów. Co nieco i mi udało się wygrać, o tym możecie więcej poczytać na naszym funpage’u, kto jeszcze nie lubi —-> sio! KLIK! 😉

Relacja nie byłaby pełna bez wytknięcia niedociągnięć. Głównym problemem było niedostateczne zabezpieczenie kwestii jedzenia dla uczestników. Jedna knajpka i jeden foodtrack z burgerami, które po kilku godzinach ogłosiły koniec zbierania zamówień to delikatnie mówiąc nieporozumienie na takiej imprezie. Liczę na to, że następnym razem będzie lepiej. No chyba, że jestem jednak na tej czarnej liście i nie dane mi się będzie o tym przekonać. Hłe, hłe, hłe. Sucharek. Drugim niedociągnięciem był brak nazw blogów na plakietkach uczestników. To znacznie ułatwiłoby wszystkim wzajemne rozpoznawanie się.

See Bloggers dało mi możliwość poznania świetnych ludzi, zarówno gwiazd blogosfery, jak Malwina, Kominek, czy Marlena z Makóweczek, jak i blogerów, którzy na sukces jeszcze czekają. Nie sposób wymienić wszystkich, których poznałam. Najbardziej się cieszę z poznania Marysi z Mamy Gadżety, Wikilistki, Mommy Draws, Matki Córek oraz Matki Nieidealnej. Wraz z Antoonovką za to odkryłyśmy, jak wiele mamy wspólnego, oprócz posiadania córki o imieniu Antonina, rzecz jasna 🙂

IMG_2082

IMG_2105

IMG_2017

Mam nadzieję, że na kolejnych blogerskich spotkaniach poznam jeszcze więcej świetnych ludzi, bo taaak, było warto i już w kalendarzu zaznaczam kolejne imprezy, w końcu: „#jestę blogerę”!


 

PS. Okazało się, że całkiem ze mnie kreatywna bestia – zgarnęłam aż trzy nagrody od sponsorów 🙂

1. Pampers, za to zdjęcie nagrodził nas paczką pieluch i bransoletką od Mokobelle:

IMG_1768

 

2. Accor Hotels docenił szalone instagramowe Matki-Bez-Dzieci voucherami weekendowymi. Jak chcecie zobaczyć fotę, to zapraszam na Insta! KLIK!

3. MomMe Cosmetics wybrało moje hasło reklamowe i sprezentowało mi taki miły podarunek 🙂

IMG_2273

You Might Also Like