BIBLIOTECZKA

Mamo, chcę być panią doktor od zwierzątek!

Mało czego tak wypatrywałam w tym roku jak września. Ten miesiąc miał mi przynieść trochę oddechu i lenistwa (czyt. dziecko w przedszkolu), o których marzyłam od lipca… A co przyniósł? No tak, areszt domowy po 2 dniach od rozpoczęcia kariery przedszkolnej przez moją córkę.

Siedząc w domu z przeziębioną, ale pełną energii trzylatką dwoję się i troję, wymyślając różne aktywności i zabawy. Najlepiej takie, żebym mogła sobie trochę poleżeć 😉 Byle do 19!

Na szczęście Tosia nie traci humoru i wykorzystuje każdą okazję, żeby dowiedzieć się czegoś nowego. Ostatnio często bawimy się w odgrywanie różnych ról zawodowych. Na tapecie jest standardowo pani doktor, baletnica, gimnastyczka artystyczna (czyt. wariowanie ze wstążką), pani strażak. Do tego dołączyła pani weterynarz, która szybko stała się jej ulubioną rolą.

Tosia bada swoim zestawem lekarskim pluszaki, przy okazji zadając mi mnóstwo pytań. Uznałam to za świetną okazję do sięgnięcia po bardzo ciekawą książkę, która niedawno trafiła do naszej biblioteczki. I to o niej Wam dzisiaj trochę opowiem.

„Jak to działa? Zwierzęta” Nikoli Kucharskiej jest dedykowana raczej uczniom niż przedszkolakom (6-10 lat), ale nawet młodsze dzieci na pewno zaciekawi. I sporo nauczy!

Książka jest ciekawie skonstruowana. Dzieli się na cztery części – zwierzęta domowe, zwierzęta w parkach, zwierzęta na wsi i zwierzęta leśne. Każda z nich zaczyna się dwustronicową rozkładówką z mnóstwem pytań ciekawskiej Klary, która o zwierzętach chce wiedzieć wszystko. Po co kot miauczy? Gdzie chomik ma piąty palec? Po co kaczkom takie dziwaczne dzioby? Co jedzą jeże? Po co świnie taplają się w błocie? Czemu konie rżą? Jak się nazywa mąż sarny? Czemu lisy mają takie długie uszy?

Na te i wiele innych pytań odpowiadają zabawne „przekroje” wybranych zwierząt. Trzeba je potraktować oczywiście z dużym przymrużeniem oka, bardziej jako zbiór ciekawostek niż faktyczne anatomiczne przekroje. Zobaczcie sami:

Na końcu możemy poczytać o różnych zawodach dla miłośników zwierząt oraz o inspirujących postaciach z nimi związanych.

Z książki w pełni skorzystają (i docenią jej humor) raczej starsze dzieci niż maluchy. Jeśli macie w domu dumnego ucznia podstawówki, zainteresowanego zwierzętami, ta książka na 100% będzie strzałem w 10. A jeśli Wasze dzieci są młodsze… to przyznajcie się, kto nie robi zapasów książkowych na przyszłość? 🙂

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Do kupienia TUTAJ

You Might Also Like

  • U nas też niestety choróbsko!:( Zdążyłam się przyzwyczaić w zeszłym roku, choć miałam cichą nadzieje, że ten będzie nieco bardziej optymistyczny pod tym względem…;/ Zaciekawiłaś mnie tą książką, tego typu jeszcze nigdy nie mieliśmy… Zastanawiam się czy by zainteresowała mojego przedszkolaka…;)

    • Zdrówka życzę! Ja też miałam nadzieję, oj my naiwne matki! 😉