BIBLIOTECZKA POLECANE

Mały Wilczek – pierwszy wymyślony przyjaciel Tosi i rewelacyjna seria książek dla dzieci

Kilka miesięcy temu zamieszkał z nami Mały Wilczek. Pojawił się bez zapowiedzi pewnego wieczoru podczas usypiania Tosi. Był bardzo mały i bardzo miły, szybko został jej przyjacielem. 2-cm wymyślonym przyjacielem.

Wilczek zmaterializował się na dziecięcej rączce, domagając się głaskania i przytulania. Od tamtego czasu odwiedza nas regularnie, czasem coś spsoci, częściej pocieszy i rozweseli.

To niesamowite, jaką siłę ma dziecięca wyobraźnia. Do tej pory myślałam, że wymyśleni przyjaciele to domena amerykańskich filmów familijnych, a jednak okazuje się, że faktycznie dzieci maja takie pomysły. Cieszę się, że u nas pojawił się Mały Wilczek, a nie jakiś chłopiec, czy dziewczynka, bo napędziłoby mi to niezłego stracha. Pamiętacie „Szósty zmysł”? Brrr.

Kilka dni temu pojawił się u nas prawdziwy Wilczek.

Wilczek z rewelacyjnej serii publikowanej przez wydawnictwo Adamada jest wesołym i przyjaznym zwierzakiem. Ma grono oddanych przyjaciół i wiedzie sobie spokojne życie w głębi lasu. Spokojne, ale nie nudne, co to to nie! Ma masę ciekawych przygód. W tej chwili nasza kolekcja to 3 książki – o historii małego wilczka, o jego urodzinach i o tym, jak trafił do Baśniowego Lasu. Zostało wydanych jeszcze kilka kolejnych, które na pewno niedługo dołączą do naszej kolekcji.

Każda książka ma ok. 30 stron, piękne, duże ilustracje i średnią ilość tekstu na stronie (nie za dużo, ale i nie za mało – w sam raz dla przedszkolaka). Opowiadania są ciekawe i zabawne oraz, co ważne szczególnie dla rodziców, niebanalne, dzięki czemu książki czytane co wieczór przez wiele, wiele dni, nie nudzą się i nie denerwują czytającego 😉 A zaręczam, że będziecie musieć te książeczki czytać w kółko, bo dzieci je kochają!

 

O wilku, który bał się własnego cienia

W tym opowiadaniu poznajemy historię małego wilczka, który ogromnie bał się… wszystkiego. Zupełnie nie jak wilk, przez co nie pasował do swojej rodziny i musiał wyruszyć w świat, żeby odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Podczas wędrówki przeżył wiele przygód i napotkał ciekawe osoby, które pokazały mu, że nie trzeba bać się wszystkiego i wszystkich. W końcu udało mu się znaleźć swój dom i przyjaciół, którzy go zaakceptowali.

Ciekawa opowieść o tym, że nie wszystko jest takie jak się wydaje i że każdy może odnaleźć swoje miejsce w świecie, trzeba tylko przełamać swoje lęki i spróbować.

O wilku, który trafił do Baśniowego Lasu

Moja ulubiona książka o wilku 🙂 Wesołe i przewrotne opowiadanie o tym, jak wilk chciał upiec pyszną szarlotkę i przypadkiem trafił do magicznego lasu, w którym żyją postaci z bajek, świetnie znanych każdemu przedszkolakowi. Wilk spotyka między innymi 3 świnki, Królewnę Śnieżkę i Babę Jagę, a każde spotkanie to nowa przygoda. Nasz bohater przełamuje stereotypy i pomaga swoim nowym przyjaciołom, zdobywając dzięki temu składniki do swojego ciasta.

O wilku, który obchodził urodziny

Tym razem wilk postanawia wyprawić wielkie przyjęcie urodzinowe, na które zaprasza swoich przyjaciół. Niestety, okazuje się, że nikt nie może przyjść. Wilk jest smutny i zły, wątpi w przyjaźń i chce uciec daleko, daleko od domu. Dzięki tajemniczej butelce, z której uwalnia dżina przenosi się na Marsa, a potem na rajską wyspę. Wkrótce tęskni jednak za domem i pragnie do niego wrócić. A tam już czeka na niego wspaniała niespodzianka…

Orianne Lallemand
ilustracje Eléonore Thuillier 
Wydawnictwo ADAMADA
Do kupienia TUTAJ

You Might Also Like

  • U nas jeszcze żaden wymyślony przyjaciel nie zagościł, ale kto wie… wszystko przed nami 🙂 Tym bardziej, że moje dziewczyny mają bujną wyobraźnię. A książeczki mnie zauroczyły. Ja w ogóle jestem fanką wszelkich psowatych, więc nie mogę przejść obojętnie obok bajek o wilczku 😀

  • Super książeczka, ale przede wszystkim zachwycona jestem maskotką!
    Ja w dzieciństwie częśto miałam wymyślonych przyjaciół i nie uważam, że to cos dziwnego. Może to tez dlatego, że jestem jedynaczką, nie wiem. Córka jeszcze za mała na takie wymysły, ale za parę lat, kto wie 😛

  • Agnieszka Stazka-Gawrysiak

    Rewelacyjne książeczki, pięknie zilustrowane – dziękuję za podpowiedź. Natomiast sytuacja wymyślonego przyjaciela jest mi obca, moi starsi synowie nigdy takiego nie mieli i zaczęłam jakiś czas temu podejrzewać, że to wymysł rodem z amerykańskich filmów. 🙂 Może najmłodszy to zmieni.