BIBLIOTECZKA POLECANE RODZINA

Książka dla dzieci, która uczy wdzięczności i doceniania małych rzeczy

„Dziękuję mamusiu, że zapytałaś, czy chcę się napić wody” – takie słowa wymamrotane zaspanym głosem słyszę czasem o 2 nad ranem. I choć poprzedzają je głośne nawoływania: „Maaaaaamooooo! Maaaaamoooo! Nie tata, maaama!”, mięknę cała i wstaję, zwlekam się, pełznę, toczę się prawie co noc do mojej córeczki, która tak pięknie potrafi dziękować.

3,5 roku to cudowny wiek. Naprawdę, właśnie teraz, w zasadzie od kilku dobrych miesięcy, macierzyństwo sprawia mi najwięcej radości i frajdy. Tosia jest już takich fajnym małym człowiekiem, z którym można podyskutować, umówić się na coś, siłą argumentów przekonać, a bardzo często też dać się przekonać. Bo ona bardzo często ma rację, uświadamiając mi w kilku słowach, że w sumie to ten mój upór jest dziecinny, że warto czasem odpuścić, wyluzować. Tego mi trzeba. Słucham jej bardzo uważnie, wiele się od niej uczę. Głównie tych najważniejszych rzeczy – radości z drobiazgów, ciekawości świata, spontaniczności, wdzięczności.

Tosia często dziękuje za takie błahe rzeczy jak przykrycie kołderką, podanie szklanki wody, pomoc w zdjęciu kurteczki. To niesamowicie urocze, zwłaszcza, że nigdy tego od niej nie wymagaliśmy i nie wymagamy. Gdy słyszę takie delikatne, dziecięce, spontaniczne „dziękuję mamusiu”, od razu poprawia mi się humor, a słońce wychodzi znów zza chmur 🙂 Najfajniejsze jest to, że to jest zaraźliwe – ja też zaczęłam częściej dziękować i doceniać drobnostki. Dzięki temu czuję się lepiej. Chyba w ogóle świat byłby przyjemniejszym miejscem, gdybyśmy częściej okazywali wdzięczność i byli po prostu dla siebie milsi…

Wydawnictwo Babaryba wydało niedawno wspaniałą książkę dla dzieci, która podejmuje ten temat  „Pięknie dziękuję” E. Surrey. Zarówno tekst, jak i ilustracje zupełnie mnie oczarowały, więc muszę Wam ją polecić. To nie jest książka do czytania, raczej zbiór zadań, które skłaniają do przemyśleń, uruchamiają wyobraźnię oraz rozwijają słownictwo. To też fajny katalog pomysłów na wolne popołudnie 🙂

Na każdej stronie znajduje się jedno pytanie i kilkanaście różnych odpowiedzi, a w zasadzie podpowiedzi, ale zawsze można zachęcać dziecko do poszukiwania własnych rozwiązań. Pytania dotyczą różnych zagadnień związanych z dziękowaniem, prezentami, miłymi gestami, wspólnym spędzaniem czasu. Komu możemy podziękować? Za co? Z jakich prezentów ucieszą się różne osoby? A gdybyśmy mogli podarować tylko niematerialne rzeczy, co możemy zrobić dla naszych bliskich? Jak spędzić wspólnie czas? Dokąd pojechać?

Pytań jest sporo i choć są one proste, bez problemu zrozumiałe dla przedszkolaków, to jednak nie są banalne i nas też mogą skłonić do refleksji i wiele nauczyć.

Na końcu mamy dodatkowo kilka stron specjalnych zadań dla dzieci, które posłużą nam do kreatywnej zabawy i sprawią wiele radości najbliższym.

Jednym zdaniem – „Pięknie dziękuję” to perełka, a nie książka!

Do kupienia TUTAJ

You Might Also Like

  • Annia

    Dziękuję Ci za ten wpis!
    Właśnie zorientowałam się, że idealnie się wpisałam w klimat Twojego posta :). Jestem Ci bardzo wdzięczna za Twoje opisy książek, dzięki Tobie wiem, co może zainteresować mojego synka i mnie (bo skoro to ja czytam mu to też lubię dobrą literaturę :)) a tematyka tej książki na pewno jest potrzebna, sposób przekazu odpowiedni dla dzieci. Mój kolejny zakup.

    • A ja bardzo dziękuję za budujący komentarz 🙂 Też uważam, że książki, które czytamy dzieciom muszą się i nam podobać, inaczej co to za frajda?

  • Super!!!! Takie książki dzieci powinny dostawać w szkole na gwiazdkę 🙂

  • Absolutnie to książeczkę już gdzieś wyhaczyłam w sieci i jest na mojej liście must have 🙂 Jej Twoja córa jest taka kochana? Kurcze 🙁 A moja to istny diabełek 🙁 też ma 3,5 roku i nie umiem zapanować nad jej emocjami 🙁

    • Moja etap diabełka miała w pierwszych miesiącach życia, w przyrodzie musi być równowaga 😉

  • Katarzyna Mirek

    Zupełnie nie wpadłam wcześniej na taką książkę. Zapisuję ją sobie na listę do kupienia, dzięki