ZAKUPY

Jaki kostium kąpielowy dla rocznego dziecka?

Wierzcie, bądź nie, ale to wcale nie jest taka prosta sprawa. Jasne, cześć z Was złapie się za głowy i pomyśli „Też mi problem!”.  Druga część jednak moze zaoszczędzi trochę czasu i pieniędzy. Do rzeczy. Na nasze tygniowe wakacje zaopatrzyliśmy się w trzy kostiumy kąpielowe dla Tosi (to więcej niż ja mam!).

1. Oto pierwszy z nich, klasyczny na ramiączkach:

DSC_0019
2. Drugi, z rękawami i zapięciem w kroku, tak jak w body:

IMG_0383
3. No i trzeci, kostium z nadmuchiwanymi elementami, który miał być hitem hitów:

IMG_9520(Naburmuszony Tosiek, hahah, wcale jej się nie dziwię!)

Zacznę od końca. Kostium kąpielowy Zoggs ma krótkie rękawki i nogawki oraz stójkę, dzięki którym nie musimy się martwić o przypieczenie słonkiem newralgicznych części ciała. Clou stanowią oczywiscie dwie nadmuchiwane poduszki, jedna z przodu i jedna z tyłu, które z założenia utrzymują dziecko bezpiecznie na wodzie. Przyznam szczerze, że myślałam, że to będzie rewelacja. Przeliczyłam się. Tosia miała go na sobie zaledwie raz. Jest niewygodny zarówno dla dziecka (poduszki podnioszą się, tak że są na wysokości szyi), jak i dla rodzica (cieżko trzymać pewnie dziecko w wodzie). Kostium, który mamy przeznaczony jest dla dzieci w wieku 1-2 lata i z pewnością sprawdzi się lepiej u dwulatka niż roczniaka.

Zarówno kostium nr 1 jak i nr 2 bardzo dobrze się sprawdzały. Niewątpliwie plusem 2 są rękawki i nogawki, dzięki którym miałam mniej obaw o poparzenie słoneczne i mniej smarowania kremem z filtrem. Za to zapięcie w kroku jest tak naprawdę niepotrzebne, nie było takiej sytuacji, żebym potrzebowała wymienić Tosi pieluszkę bez zdejmowania kostiumu. Wyobrażam sobie, że w przypadku starszych dzieci, które pół dnia biegają w kostiumie ta opcja może być pomocna.

Skoro już jesteśmy przy kąpaniu i pieluszkach, to napiszę jeszcze kilka zdań, a nóż-widelec komuś sie przyda 🙂 Z pewnością dla 99% a pewnie i więcej z Was jest to oczywiste, ale może znajdzie się tu ten 1%, który też znalazł się na basenie w Turcji… dzieciom do wody zakładamy pieluszki DO WODY, nie zwykle Pampersy! Wierzcie lub nie, ale widziałam w basenie 2-latka w zwykłej pieluszce nasiąkniętej wodą tak, ze sięgała mu do kolan…

Ile wziąć pieluszek do wody? Roczne dziecko raczej nie biega/raczkuje w kostiumie po plaży czy na basenie przez cały dzień. Tosia kąpała się średnio dwa razy dziennie, czyli zużywała dziennie dwie takie pieluszki. I tyle właśnie polecam zabrać. My oczywiście zabraliśmy prawie dwa razy więcej 😉 Pieluszki takie kupuję w Rossmannie i Realu, pewnie w innych hipermarketach też są.

Który kostium Wam się podoba najbardziej? Jakie kostiumy sprawdzają się u Waszych maluchów? A może macie jakieś fajne basenowe historie?


Więcej o naszych pierwszych rodzinnych wakacjach z roczną Tosią:

Wakacyjna apteczka małego dziecka

Na wakacje z rocznym dzieckiem. Kiedy? Gdzie? Jak?

Strach ma wielkie oczy, czyli jak przetrwać lot z niemowlakiem

Komu w drogę, temu nadbagaż!

You Might Also Like

  • MNie się pierwszy najbardziej podoba.mamy podobny ale tylko na potrzrby przydomowego basenu póki co.

    • carla

      Jak mi się marzy przydomowy basen… 🙂

  • Kasia

    Hej, właśnie pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga szukając informacji o kostiumach dla bobasów i strategiach na przetrwanie lotu samolotem – we wtorek lecimy pierwszy raz we trójkę na Majorkę 🙂 mamy jeden kostium na ramiączkach i zobaczymy jak będzie się sprawował. I miła niespodzianka – nasze dziewczynki urodziły się tego samego dnia – 06/06/2014 rządzi! 🙂 chyba zostaniemy z Wami na blogu trochę dłużej 😉 pozdrawiamy !

    • carla

      Wow, super!Udanych wakacji! 🙂

  • O rety! Takiego jak nr 3 jeszcze nie spotkałam 😀
    Tosia najlepiej prezentuje się w tym klasycznym stroju 🙂

    • carla

      Śmieszny, nie? 😉

  • Wokół domu tylko negliż totalny i tym samym doskonalenie umiejętności nocnikowych (nauczyła się w ten sposób sama siadać na nocnik i sikać 🙂 ). Na plaży używamy tylko kąpielówek (z działu chlopięcego) i też bez żadnej pieluchy. Dla mnie akurat kostium stanowi niepotrzebny element, aczkolwiek gołych trzylatków nad Bałtykiem też nie lubię. 😉

    • carla

      Ja się bałam poparzenia słonecznego… Na basenie krytym jest też najczęściej w samej pieluszce. O basenie na podwórku, tfu, o podwórku mogę tylko pomarzyć i pozazdrościć! Kurcze, czy to już jest ten czas, kiedy trzeba zakupić nocnik???

      • Ja młodą sadzam odkąd zaczęła siadać czyli jak miała 7 miesięcy. Nie potrafi jeszcze powiedzieć że chce, ale sadzam ją o regularnych porach i doskonale wie co robić, potem bije sobie brawo. 😉 No i sukces w ogrodzie – chodzi sama jak jej się chce. Pieluszki mamy tylko na wyjścia, w domu zdarza się nawet do tygodnia bez wpadek. Im szybciej tym lepiej, potem dzieciaki nie chcą podejmować prób nocnikowych. Poza tym jeszcze w moich, tetrowych czasach to była norma że roczne dziecko było odpieluchowane. 🙂