Jestem mamą i mam prawo myśleć o sobie. Ty też!

Długo, bardzo długo się w życiu miotłam. Świetnie znałam swoje priorytety – rodzina, dom, dzieci, stabilizacja. Ale długo nie wiedziałam, co chcę w życiu osiągnąć, zadręczałam się, że nie mam żadnych konkretnych zainteresowań, pasji, talentów, czegoś, co mnie wyróżnia. Ale wiesz co? To bzdura! Przez jakieś głupie kompleksy nie potrafiłam spojrzeć na siebie obiektywnie, uczciwie. Widziałam tylko wady… Jestem pewna, że wiele z nas tak ma. Ostatnio powiedziałam głośno, do siebie, ale przy wielu świadkach: ZAWALCZĘ o siebie! Wezmę wreszcie sprawy w swoje ręce.  Wezmę czas w swoje ręce. A Ty? Przez kilka dni miałam w głowie chaos, ale wiesz, taki pozytywny – pomysł gonił pomysł, a różne fragmenty mnie zaczęły wreszcie wskakiwać w odpowiednie fragmenty układanki. Poczułam się i wciąż się tak czuję, bo proces ciągle trwa, jakbym nagle odkryła, że mam w kieszeni brakujące elementy. Ba! One od zawsze tam były, ja po prostu nie wiedziałam, że w ogóle kiedykolwiek do czegoś się przydadzą i stworzą jakiś sensowny obrazek.   Mam dość strachu przed własnymi marzeniami Zaczynam spełniać swoje marzenia, i choć wiem, że nie będzie to proste, że wiele razy się potknę, wreszcie odnalazłam w sobie tę siłę, która pcha do przodu mimo przeciwności, tę odwagę, która … Czytaj dalej Jestem mamą i mam prawo myśleć o sobie. Ty też!