MOIM ZDANIEM

Jak przetrwać podróż samochodem z niemowlakiem?

Za nami pierwsza dłuższa podróż samochodem z Bubu. Miała trwać 3 godziny, trwała prawie 4. Nawigacja wyprowadziła nas w pole. Dosłownie! Przyznam, ze obawiałam się tego wyjazdu, ale wyszło super – dobre przygotowanie to podstawa 🙂 Poniżej kilka wskazówek.

– Ubierzcie malucha w wygodne ubranko, np. dresik, jeśli jest zima to koniecznie zdejmijcie kombinezon w samochodzie,

– Przed podróżą wywietrzcie auto, zimą nagrzejcie je wcześniej, zamontujcie osłonki przeciwsłoneczne na szybach,

– Miejcie pod ręką kocyk (latem pieluszkę tetrową), żeby okryć śpiącego malucha,

– Najlepiej jak ktoś będzie jechał z tyłu obok dziecka i nieustannie dostarczał mu rozrywki 😉

– Wsadźcie do samochodu wprost dziecko marzące o długiej drzemce, wyhasane, wybawione, wymęczone, dzięki temu jest szansa, ze większość drogi prześpi,

– Zabierzcie ze sobą wodę i chrupki, koniecznie dużo chrupek!

– Spakujcie kilka ulubionych i kilka nowych lub już zapomnianych: zabawek, grzechotek, gryzaczków, maskotek, fajnym patentem jest prawie pusta mała butelka po wodzie – potrafi zabawić malucha przez jakiś czas,

– Przygotujcie składankę ulubionych piosenek dziecka na telefonie, tablecie (weźcie pod uwagę, ze po drodze może nie być zasięgu internetu), czy na płycie CD,

– Przygotujcie się psychicznie na wydawanie śmiesznych odgłosów, symulacji kichania, kasłania, odgłosów wydawanych przez rożne zwierzęta, zabawę w „a kuku!”, „kosi-kosi łapci”, uruchomcie wyobraźnie albo zajrzyjcie tutaj po więcej inspiracji 🙂

– Pamiętajcie, żeby co jakiś czas, najlepiej co 2 godziny robić przerwy w podróży, przewinąć babla, nakarmić, rozruszać 🙂

A Wy jakie macie patenty na bezstresowa podróż z dzieckiem?

You Might Also Like

  • Pierwsza podróż przed nami – ze szpitala do domku. Jestem bardzo ciekawa, jak Maluch ją zniesie. Na pewno będę siedziała z tyłu razem z nim, żeby czuł mnie cały czas blisko. Ciekawe kto będzie bardziej zestresowany – ja czy on? 😉
    Twoje porady przydadzą nam się na pewno na później, bo my zwykle dużo podróżujemy i nie mamy chęci i zamiarów tego zmieniać.
    Chodzą nam po głowie wakacje, ale nie wiem jak daleko zdecydujemy się wyruszyć – wszystko pewnie będzie zależeć od tego, jak Maluch będzie znosił podróże i jakie będzie miał humorki 🙂
    Pozdrawiamy cieplutko i ślemy buziaki dla Bubu!

    • carla

      Cieszę się, że wpis się przyda 🙂 U nas podróż ze szpitala do domu była udana, choć i krótka, raptem kilka kilometrów. Bubu spała ładnie. Polecam wziąć dodatkową pieluszkę tetrową, żeby lepiej osłonić Malucha przed ewentualnym słońcem. My też planowaliśmy kilka dłuższych wyjazdów w pierwszych miesiącach życia Tosi, ale niestety było to niewykonalne, bo darła się w samochodzie niemiłosiernie 😉 Także masz rację – wszystko zależy od dziecka. Pozdrawiamy serdecznie!

  • Justyna mama Tosi

    Oj… my z Tosia pojechaliśmy w pierwszą podróż samochodem z Londynu do Polski. 1800 km. Kiedy Tosia miała 3 miesiące. Co to była za podróż! Ale wszystko da się przeżyć