POLECANE ZAKUPY

Biżuteria z mleka matki. Serio?

Biżuteria z mleka matki była dla mnie do niedawna równie abstrakcyjna jak diamenty z prochów zmarłego, czy poduszki wypełnione kocią sierścią. Po co to robić? Kto to kupuje? Jak to się robi?

Im dłużej o tym myślałam, tym więcej sensu w tym widziałam. Świat pędzi tak szybko, dzieci rosną błyskawicznie, kolejne etapy ich rozwoju mijają błyskawicznie… Jeszcze wczoraj narzekałam na częste nocne pobudki małego ssaka, którego uspokoić mogła jedynie pierś, a dziś ten etap jest już tylko wspomnieniem. Pięknym, ale niestety coraz bardziej ulotnym. Wspaniale byłoby mieć jakąś subtelną pamiątkę z tego okresu, prawda? Jako że trzymać zamrożonej porcji odciągniętego mleka w zamrażarce nie zamierzałam, postanowiłam zgłębić bardziej temat biżuterii z mleka.

Tak też trafiłam na Facebooku na stronę Milky Way Jewelry Keepsake With Love i przepadłam. Okazało się, że taka biżuteria może być zarówno subtelna (nikt postronny nie domyśli się, że jest w niej mleko!), jak i piękna. Niewygórowana cena stanowi kolejny plus.

To wspaniałe, że oprócz (albo nawet zamiast) mleka możemy umieścić w naszej biżuterii również inne sentymentalne pamiątki jak pierwsze włoski dziecka, czy skrawek chusty, w której dziecko wręcz mieszkało w trakcie ząbkowania. Całość możemy ozdobić imieniem malucha, bądź samym inicjałem.

Proces przygotowania takiej biżuterii jest dość pracochłonny i trwa kilka tygodni. W moim przypadku udało się w ostatniej chwili! Mleko wysłałam tuż przed odstawieniem córki od piersi, a gotowe ozdoby otrzymałam kilka tygodni później, gdy już nie karmiłam. Było to piękne, symboliczne zakończenie naszej mlecznej, ponad dwuletniej drogi.

Jak to wygląda od strony technicznej? Należy odciągnąć odpowiednią ilość mleka, podgrzać, przelać do woreczka strunowego i zamrozić na noc. Rano mleko rozmrażamy i wysyłamy do producenta. Po kilku tygodniach otrzymujemy naszą wspaniałą pamiątkę 🙂

Biżuteria jest bardzo trwała, z biegiem czasu nie zmienia koloru ani kształtu.

Jak Wam się podoba? Ja przyznam, że mimo początkowej nieufności, jestem pod wrażeniem innowacyjności i wykonania biżuterii (zwłaszcza kuli) i z pewnością w przyszłości również zainwestuję w taką pamiątkę dla drugiego dziecka (kiedyś, kiedyś) 😉

You Might Also Like

  • niektórych to obrzydza. mnie akurat w ogóle. biżuteria ładna. no cóż, praktycznie z każdego materiału da się zrobić coś ładnego. o ile pierwsze włoski dziecka, odpadnięty kikut pępowinowy czy ząbki to faktycznie fajna pamiątka po tym okresie, to zupełnie nie rozumiem i nie czuję sentymentu do… własnego mleka.

    • No właśnie, super jest to, że można wybrać co chcesz zachować, przechować, co ma dla Ciebie znaczenie. Mnie na przykład słabo się robiło na widok kikutu pępowinowego i nie mogłam się przekonać do jego zachowania 😉

  • Patrycja Płończak

    Mam pierscionek z „mlecznym kamieniem” jak i piękna zawieszke z inicjalem synka jak i mlekiem i jego wloskami. Planuje jeszcze bransoletke i chyba nie skonczy się na tym bo co rusz to piekniejsze rzeczy się pokazują. Osobiście polecam 🙂 pamiątka na wieki 😊

  • Marzena Tarnowska

    Jestem jak najbardziej „za”. Zgłębiam temat od paru miesięcy – czuję, że nasza mleczna podróż powoli zbliża się ku końcowi i myślę, że wkrótce podejmę konkretne kroki aby jej cząstkę zamknąć w jakąś piękną pamiątkę.
    To będzie mój prezent na dzień matki 😉

  • Daria Nowicka

    Tak samo jak Ty- przepadłam! 😉 Tylko, że ja w momencie otwierania prezentu na swój pierwszy dzień matki, jako mama. Dostałam od męża i córki, przepiękną bransoletkę i się zakochałam. Moja jest z 4 Seasons Jewelry i osobiście bardzo polecam!

    • Zajrzałam do nich na stronę, przepiękną wykonują biżuterię! 🙂