INSPIRACJE MOIM ZDANIEM POLECANE

Baby Box Club. O tę jedną rzecz już się nie będę martwić

W drugiej ciąży czas nie płynie. On zapierdziela. Z prędkością światła. Doba jest za krótka, żeby ogarnąć listę pilnych spraw przygotowywaną każdej nocy w myślach tuż przed zaśnięciem. Kompletowanie wyprawki po raz drugi, mimo że teoretycznie powinno być najmniejszym problemem, rozwleka się niesamowicie w czasie. Aplikacja ciążowa w telefonie straszy mnie, że już powinnam mieć spakowaną torbę do porodu. Jak to? Przecież dopiero co przyglądałam się dwóm kreskom na teście!

Przedporodowe zabieganie i niedoczas to jednak i tak tylko pikuś w porównaniu z tym co mnie czeka już niedługo jako podwójną mamę.

Tym razem nie mam złudzeń.

Nie nastawiam się, że niemowlę będzie miało regularne drzemki w dzień. Że będzie ładnie spało w nocy. Ba, że będzie spało w swoim łóżeczku, chuście, wózku, czy jakimkolwiek miejscu niebędącym moją piersią. Nie liczę na wiele spokojnych dni, na możliwość wyjścia bez stresu, na brak kolek. Nie będę skreślać dni z nadzieją, że kolejny miesiąc będzie ciut lżejszy. Obiecuję sobie, że nie będę zawiedziona tym, że na nic nie mam czasu, że nie mogę wyjść do ludzi, choćby do supermarketu, załatwić miliona spraw, ogarnąć nieogarnięte. Wyprasować na czas sterty prania. Być idealną w każdym procencie. Umalowaną, uśmiechniętą, samowystarczalną.

Już wiem, że pierwsze miesiące będą cholernie trudne. Huśtawka hormonalna sprawi pewnie, że będę zalewać się łzami w najmniej odpowiednich momentach. Mogę też płakać z bólu lub bezsilności – przez karmienie piersią, nieumiejętność uspokojenia własnego dziecka, czy chociażby zrozumienia tego, co próbuje mi przekazać.

Jeśli uda się przetrwać ten czas spokojniej – będę szczęśliwa.

Choć szczęśliwa będę i tak  – nic, nawet nieprzespane noce i przekrzyczane dni nie są w stanie odebrać radości i dumy z bycia mamą. Ale nie chcę zgrywać idealnej, wyluzowanej mamuśki. Takiej, która to wrzuci malucha do chusty i popędzi na wernisaż najnowszej wystawy, po drodze ogarniając domowe sprawunki i kawę z przyjaciółką. Wiem, że są takie mamy i takie dzieci, ale nie liczę już na takiego farta, że będziemy się do nich zaliczać 🙂

Wystarczy mi świadomość tego, że w końcu będzie łatwiej, bo będzie! No i mam już doświadczenie z high-need baby, a to nie byle co 😉

Sprytne macierzyństwo?

Mam kilka patentów na to, jak ułatwić sobie ten czas – pomoc babci, zamrożone obiadki, sprytne gadżety, kapusta w lodówce… Kiedy usłyszałam o Baby Box Club – wiedziałam, że będę chciała przetestować to rozwiązanie. Wyobraźcie sobie, że raz w miesiącu puka do Was kurier z zapasem pieluszek i chusteczek dla Waszego malucha w odpowiednim rozmiarze i świetnej cenie. Koniec z wyszukiwaniem promocji na ulubione pieluszki, dźwiganiem paczek i wysyłaniem męża do całodobowego Tesco w środku nocy, bo ktoś zapomniał o najważniejszym…

Bardzo lubię sprytne rozwiązania. Takie, które oszczędzają mój czas, pozwalając skupić się na tym, co najważniejsze i wymazać jeden obowiązek z niekończącej się listy zadań młodej mamy.

Pomyślałam, że skoro w większości zakupy, zarówno spożywcze, ubraniowe, wyprawkowe jak i zabawkowe robię online w sklepach internetowych, to czemu nie kupować tak też pieluszek? W większości jednak wielobranżowych e-sklepach ceny pampersów są dość wysokie, no i trzeba porównywać, sprawdzać, czy cena nie wzrosła, dokupować inne produkty, żeby dostawa wyszła gratis, no cóż, sporo zachodu…

Pamiętam to przeglądanie gazetek promocyjnych dużych supermarketów, przeliczanie ceny poszczególnych opakowań (bo przecież każdy sklep ma promocję na inny typ pudełek) na cenę jednej pieluszki, jeżdżenie do hipermarketów, często po to tylko, by zorientować się, że potrzebny nam rozmiar jest już wyprzedany… Pamiętam karkołomne wożenie wielkich pudeł pieluszek na słowo honoru postawionych między gondolą a stelażem wózka…

A gdyby tak ktoś za nas ogarnął pieluchy?

W Baby Box Club wszystko jest jasne i przejrzyście przedstawione.

Jak to działa? Najpierw wpisujemy imię, datę urodzenia i płeć dziecka, a potem wybieramy rozmiar i rodzaj pieluszek Pampers, od których chcemy zacząć. Ja wybrałam na start oczywiście zestaw New born, w skład którego wchodzą pieluszki Pampers Premium Care w rozmiarze 1 i 2. W większych rozmiarach możemy też wybrać tańsze Pampers Active Baby. Dodatkowo przyda się pewnie zapas chusteczek nawilżanych, kolejna rzecz odhaczona z listy 🙂

Przystępując do klubu wybieramy opcję subskrypcji – na 3 miesiące, 6 miesięcy lub 12. W każdej z tych opcji w pierwszym miesiącu możemy zrezygnować. I… niezależnie od pakietu otrzymujemy zniżkę w wysokości 20 zł na pierwszy miesiąc 🙂 Dodatkowo za każdym razem gdy ktoś przystąpi do programu z naszego polecenia znów otrzymujemy taki rabat na kolejny miesiąc.

Jakie ilości pieluszek otrzymujemy?

Po aktualne ceny zajrzyjcie na stronę Baby Box Club – KLIK

Baby Box Club ogarnia kwestię pieluch praktycznie za nas – system sam automatycznie zmienia wielkość pieluch dla naszego malucha, upewniając się tylko 3 dni przed wysyłką paczki, czy ma rację 🙂 Wielkość oczywiście możemy też sami skorygować w razie nadprogramowego wzrostu dziecka. Datę kolejnej dostawy też można zmienić, jeśli na przykład pieluszki już się kończą. Pozostaje tylko otworzyć drzwi kurierowi 🙂

Rozwiązanie jest bardzo proste i w sumie dziwi mnie trochę, że jest to na naszym rynku nowość, bo takie usługi są bardzo popularne w innych krajach. Obecnie Baby Box Club działa tylko na terenie Warszawy, ale podejrzewam, że szybko się to zmieni 🙂

Po totalnym chaosie pierwszych miesięcy z pierworodną, na początek podwójnego macierzyństwa szykuję się jak na wojnę – maksymalnie dużo spraw chcę pozałatwiać jeszcze teraz – w dwupaku, inne oddelegować lub choćby solidnie zaplanować. Wiadomo, ja swoje, życie swoje, ale mam nadzieję, że pierwsze miesiące z Helenką będą spokojniejsze i choć ciut mniej chaotyczne niż z Tosią.

 

Wpis powstał we współpracy z Baby Box Club.

You Might Also Like

  • Bez obaw, matki są najlepiej zorganizowanymi kobietami, dasz radę! 🙂 Nie wszystko musi błyszczeć i być dopięte na ostatni guzik, na pewno uda się dobrze ogarnąć nową sytuację.

    • Mam nadzieję, że teraz będzie przynajmniej ciut mniej chaotycznie i nerwowo niż za pierwszym razem, ale… nie nastawiam się 😉

  • Świetny sposób na ułatwienie życia rodzicom 🙂

    • oj tak, szkoda, że takich rozwiązań nie było kilka lat temu 🙂

  • o mamo! chcę to bardzo! 🙂 ja w drugiej ciązy nic nie ogarniam.. a to już połowa!

    • ta druga ciąża mija z prędkością światła, prawda? 🙂

  • Aleksandra Załęska

    Bardzo fajny patent dla.młodych rodziców. Mam nadzieję, że pojawi się taka możliwość w innych miastach.

  • Świetny pomysł, ale puki co jeszcze mi nie potrzebny 🙂

  • Pomysł świetny, byłoby jednak fajnie, gdyby można było wybrać markę pieluszek, choć rozumiem, że tą usługe oferuje Pampers 🙂 a z tym, ze czas zapierdziela zgodze sie, zostalo mi rowne 100 dni do terminu, a jeszcze nic nie ruszylam 😉

  • Anna Kozakiewicz

    Genialne!!!

  • Ja Zwykła Matkaa

    Grunt to dobre nastawienie ;). Jestem mamą dwójki urwisów, organizacja to podstawa. Nie mamy pomocy babci, pracujemy 🙂 i jesteśmy szczęśliwy 🙂 życzę zdrowia .