HIGH-NEED BABY RODZINA

10 sposobów jak uśpić niemowlę

Moje subiektywne zestawienie 10 sposobów jak uśpić maluszka, od najmniej skutecznych, do tych, które powinny działać zawsze. No właśnie – powinny.

10. SZUMY – tak, wiem, zazwyczaj są mega skuteczne, w internecie jest mnóstwo porad, które szumy są najefektywniejsze i jak szybko niemowlęta przy nich zasypiają. Nie wiem, czy ja robiłam (robię!) coś źle, czy Tosia jest szumoodporna, ale nigdy mi się nie udało uśpić jej przy szumie suszarki, czy różnych rodzajów szumu z aplikacji w telefonie. Nie próbowałam tylko misia Szumisia, bo za późno się o nim dowiedziałam, przy następnym dziecku będzie on na samej górze listy wyprawkowej.

9.  ŚPIEWANIE – aż mi się śmiać chce, gdy o tym piszę – jedyną reakcją na mój śpiew był tylko jeszcze większy ryk Tośki „Maaaaamo, błagam, przestań!”

8. CHUSTA – chustę stosowałam bardzo krótko, bo najpierw parzyła Tosię w tyłek, tak, że znacznie szybciej ją stamtąd wyplątywałam niż motałam, a potem rehabilitant nam odradził noszenie małej w chuście. Przez ten krótki czas, kiedy motałam Tosię, udało nam się zaliczyć kilka fajnych drzemek w ciągu dnia. Nie mogłam jednak nawet na chwilę usiąść, bo się od razu budziła. Niepowodzeniem zakończyły się próby uśpienia na noc dziecka w chuście, potem odmotania i przeniesienia do łóżeczka.

7. BUJANIE W WÓZKU – sposób dość skuteczny, gdy Toś była noworodkiem i często posypiała w domu w wózku (gondoli). Trzeba było jednak bujać długo i intensywnie, a mała i tak się często przebudzała.

6. LEŻACZEK-BUJACZEK – działał i to całkiem nieźle przez kilka miesięcy, jednak to nie było takie proste, jak mogłoby się wydawać. Żeby akcja się powiodła, należało bujaczek z leżącym w nim dzieckiem podnieść, trzymać na wysokości bioder i rytmicznie kołysać od lewej do prawej (od prawej do lewej również 😉 ). W codziennym użyciu były rękawiczki kolarskie, a mężowi zrobiły się odciski na dłoniach.  Ten sposób odpadł, gdy nasze kręgosłupy powiedziały dość.

5. FOTELIK SAMOCHODOWY – sposób podobny do poprzedniego, do niedawna sposób niezawodny, teraz używany w kryzysowych przypadkach, gdy nic innego nie działa. Chodzi o huśtanie dziecka w foteliku aż zaśnie. Kręgosłupy wysiadają…

4. KOŁYSANIE NA RĘKACH – nie wiem, czy chodzi o technikę, czy o anatomię, ale usypianie na rękach małej wychodzi tylko jej tacie. A to i tak nie zawsze. U mnie jakoś tak jej niewygodnie, źle, wyrywa się, rozbudza i płacze.

3. JAZDA SAMOCHODEM – metoda ta zaczęła działać dopiero w okolicach trzeciego miesiąca życia Tosi. Wcześniej musieliśmy ograniczyć jazdę samochodem do minimum, bo zamiast działać uspokajająco i usypiająco, powodowała płacze i lamenty. Godzinne. Płacze. I lamenty. Po wyjęciu fotelika z auta dziecko oczywiście natychmiast się budzi, sposób ten (podobnie jak następny) jest zatem tylko wyjazdowy.

2. SPACER – działa odkąd przesiedliśmy bąbla z gondoli do spacerówki (rozłożonej na początku zupełnie na płasko, teraz na półleżąco) i tylko w porze drzemki. Ale działa niezawodnie. Niestety, po powrocie do domu mała się od razu budzi, więc spacerujemy ile wlezie. Czy deszcz, czy śnieg, czy wiatr…

1. KARMIENIE PIERSIĄ – i tu jestem mistrzem. Mama rules 😉 Metoda prawie zawsze skuteczna, stosowana wiele razy w ciągu dnia i w nocy. Przyjemna i łagodna. Wspaniała. Karmienie piersią uspokaja, wycisza, usypia. Działa rozluźniająco i odprężająco. Koi smutki. Uwielbiamy to obie.

 

Znacie jeszcze jakieś inne sposoby usypiania maluszka? Co działa na Wasze dzieci?

You Might Also Like

  • Marta

    U nas numerem jeden jest karmienie piersią, działa zawsze, no prawie zawsze ;_
    Też żałuję, że nie znałam Szumisia jak się Nela urodziła. Myślę, że zdałby egzamin.

  • Iwona

    U nas też był problem ze spaniem. Kacperek spał spokojnie tylko przy cycu i na rękach u mamy. Ale znalazlam metodę która zadziałała. W pozycji leżącej przy karmieniu kiedy młody się już najadł i sobie zasnął już twardszym snem powoli wyjmowalam cyca z buzi i delikatnie odchodziłam od łóżka. Na początku sen maluszka trwał krótko, bo 5/10/15 min. Ale z czasem Kacperek przyzwyczajał się do spania samemu bez mamy i te drzemki zaczęły być dłuższe bo nawet około godz. Dziś nie ma już problemu, misiu zasupia przy śpiewaniu i mogę go odłożyć do łóżeczka bez problemu.

    • carla

      Też tak teraz robię (karmię na leżąco, uciekam z łóżka i przekładam Tosię do łóżeczka). Do niedawna karmiłam na poduszce, potem na ręku, ale małej chyba już było niewygodnie i przestała tak zasypiać. Ale w łóżku jest ok 🙂
      Boję się co to będzie jak przestanę karmić piersią!

  • Ula

    Matko co to Miś Szumiś??
    U nas najlepiej wychodzi usypianie na rękach, najlepiej z sutkiem w buzi 😀

    • carla
      • Kasia

        Moja Zuzia ma w tej chwili 11 i pół miesiąca i nadal tylko karmienie piersią nas ratuje :-). Aż boję się pomyśleć co będzie później… Karmię również na leżąco i staram się ją odkładać do łóżeczka jak zaśnie ale niestety… kończy się tym, że śpimy razem :-).

        • carla

          Kasiu, u nas identycznie! Ale tak naprawdę to ja to lubię 🙂 I też się obawiam, co będzie jak przestanę karmić.

  • AniaKicia87

    U nas tylko lulanie w rozku na rączkach mamy przy ulubionej kołysance 🙂 ewentualnie jeszcze delikatne skakanie na piłce od fitnessu działa u nas cuda, ale nasz Bartuś to wyjątkowo oporny na zasypianie jest 🙁 o jedzeniu nie wspomnę

  • Kasiaa

    Miś szumiś chyba trafi i do nas 🙂
    Mały co prawda na razie nie ma problemów z zasypianiem, pod warunkiem, że ja jestem obok 🙂
    Gdy tylko mam zamiar wyjść to Dominik od razu włącza czuwanie.
    I nie zaśnie dopóki nie wrócę.
    W bujaczku prawie udaje mu się zasnąć, ale po wyłączeniu wibracji od razu otwiera oczy.

    • carla

      Też tak mieliśmy w bujaczku, dopóki baterie się nie wyczerpały, a nam się nie chciało ich wymienić 😉 Jakby Szumiś do Was zawitał, to daj znać czy pomaga 🙂 Dla nas to już za późno, ale może przy drugim szkrabie… 😀

  • Swietny blog, widze po postach, ze myslimy o zyciu podobnie:)

  • Agnieszka Adamska

    u nas szumiś nie działa, a mamy od początku. Chłopu na nerwy działa za to 😉 Szumiś wylądował w szafie i czeka aż będę miała czas go wystawić na sprzedaż. Bujaczek nie działa. Gondola nie działa – wrzask niemiłosierny. Działa jeżdżenie samochodem. Noszenie na rękach i chusta – super, do momentu aż nie odłożę. Najlepiej działa cyc i spanie razem. Jak porządnie uśnie, to nawet udaje mi się ją na trochę zostawić, ale to rzadko, bo raczej sama usypiam 😉

    • Moja ma już ponad 2 lata i też najlepiej śpi przy mamie, mimo że już bez piersi 🙂